Jak zadawać pytania podczas rozmowy rekrutacyjnej?

123rf.com

Zmiana pracy należy do często podejmowanych na początku roku postanowień. Gdy więc zaczniemy już realizować plan i dostaniemy zaproszenie na rozmowę rekrutacyjną, przygotujmy się do niej odpowiednio. Oczywiście, że chcemy dowiedzieć się jak najwięcej o miejscu, w którym być może przyjdzie nam pracować, ale pewnych pytań lepiej nie zadawać. Jakich?
Podczas rozmowy rekrutacyjnej potencjalny pracodawca wyrabia sobie o nas zdanie. Możemy wtedy wiele zyskać, ale też wiele stracić. Trzeba więc cały czas mieć w tyle głowy myśl, że każde nasze pytanie informuje, jakim pracownikiem będziemy. Kluczowe jest zadawanie właściwych pytań. Oto podpowiedzi. 

reklama

Zapytaj, jakie zadania wiążą się z pracą na danym stanowisku – nie pytaj, czym zajmuje się firma
Zasada numer jeden: nigdy nie pytamy o coś, co można bez trudu znaleźć w internecie. W ten sposób pokazujemy, że nie odrobiliśmy lekcji. Nie pytamy też m.in. o to, kto jest klientem, ani kim jest ich konkurencja. „Przed pójściem na rozmowę o pracę powinniśmy się do niej sumiennie przygotować. Sprawdzić firmę, do której aplikujemy. Możemy również spróbować ustalić, kim jest osoba, z którą będziemy rozmawiać”, podpowiada Joanna Żukowska ekspert międzynarodowego serwisu rekrutacyjnego MonsterPolska.pl.

Zapytaj, czy potencjalny pracodawca potrzebuje dodatkowych informacji na temat twoich kompetencji – nie pytaj, czy pracodawca cię sprawdzał.
Takie pytanie sprawi wrażenie, że mamy coś do ukrycia. Trzeba być przygotowanym na to, że potencjalny pracodawca sprawdzi nas w sieci. To standard, że firmy wykorzystują media społecznościowe i wyszukiwarki do prześwietlenia kandydatów. Lepiej się upewnić, że nasz profil na Facebooku, Twitterze czy innych portalach prezentuje nas w dobrym świetle.

Zapytaj, jak wygląda typowy dzień pracy –  nie pytaj, czy jest możliwość brania dłuższych urlopów
Wszelkie pytania, które mniej lub bardziej dotyczą naszej prywatnej sytuacji czy planów są dość ryzykowne podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Kiedy dociekamy, czy firma dobrze patrzy na kilkumiesięczne urlopy bezpłatne albo wychodzenie czasem trochę wcześniej, dajemy rekruterowi do myślenia. Zastanowi się, czy na pewno jesteśmy tak dyspozycyjni, jak tego potrzebuje firma.

Zapytaj rekrutera, co najbardziej lubi w pracy tutaj – nie pytaj, czy firma organizuje wyjścia i wyjazdy integracyjne dla pracowników?
To powszechny zwyczaj w wielu firmach, ale niekoniecznie temat do rozmowy podczas pierwszego spotkania z potencjalnym pracodawcą. To sprawi, że zacznie się zastanawiać, jaka jest nasza motywacja do pracy. Może postanowiliśmy aplikować, tylko dlatego, że słyszeliśmy o dobrych imprezach w tej firmie i liczymy na rozrywkę? Nie brzmi to najlepiej.

Zapytaj, jakie są następne kroki w procesie rekrutacyjnym – nie pytaj, jak ci poszło
Wiadomo, że to pytanie aż ciśnie się na usta, ale to zły pomysł z wielu powodów. Przede wszystkim okazujemy w ten sposób brak wiary w siebie. To raczej nie doda nam punktów. A poza tym stawiamy rekrutera w dość niezręcznej sytuacji – dla niego to jedno z wielu spotkań z kandydatami. To, jak wypadliśmy zależy też po części od tego, z kim rywalizujemy.