Auto w zimowych szatach

Przygotowanie samochodu do zimy
123rf.com

Kiedy mróz i śnieg za oknem ubieramy się ciepło, używamy ochronnych kremów i dbamy o siebie zupełnie inaczej niż latem. Takiej samej uwagi wymaga zimą nasz samochód, który domaga się specjalnej troski. Wszystko po to, żeby mógł nam służyć nawet wtedy, gdy temperatura spadnie grubo poniżej zera

reklama

ZIMOWE SMAROWANIE

Płyny, które krążą w samochodowym krwioobiegu dbają o sprawne działanie wszystkich systemów. Jeśli którykolwiek z nich nie jest przystosowany do zimowych temperatur auto może się zbuntować i zwyczajnie odmówić posłuszeństwa. Koniecznie trzeba sprawdzić płyn w chłodnicy, do czego potrzebny nam będzie fachowiec. Najlepiej, jeśli temperatura krzepnięcia płynu nie będzie wyższa niż – 35 stopni Celsjusza, co da nam absolutną pewność sprawnego chłodzenia nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach. W warsztacie trzeba też koniecznie sprawdzić poziom płynu hamulcowego i jego jakość, bo hamowanie zimą to absolutna podstawa bezpieczeństwa! Pamiętajmy też o zimowym płynie do spryskiwaczy. Błoto pośniegowe, które przykleja się do przedniej szyby musi być sprawnie usuwane przez wycieraczki, bo inaczej przestaniemy widzieć co dzieje się na drodze. Jeśli któregoś ranka nasz spryskiwacz zacznie rozpaczliwie buczeć, a na szybie nie pojawi się ani jedna kropelka to znak, że letni płyn zamarzł i może nas wtedy uratować jedynie postój w ogrzewanym garażu.

MROŹNA PIELĘGNACJA

Samochód w zimie wymaga również odpowiednich „kremów”. Warto zabezpieczyć nadwozie specjalnym woskiem, a podwozie preparatami chroniącymi przed szkodliwym działaniem soli. Ten sam biały nalot, który wykańcza nasze wypastowane buty atakuje wszystkie części karoserii i powoduje powstawanie korozji. Uszczelki w drzwiach powinniśmy przesmarować preparatem, dzięki któremu unikniemy rozpaczliwego szarpania się z zamarzniętymi drzwiami. To samo dotyczy zamków, do których wystarczy wpuścić kilka kropel odmrażacza i już możemy spać spokojnie. Taki mały magiczny płyn do zamków wrzućmy do torebki, bo jeśli zdarzy się, że będzie on potrzebny to na pewno nie w środku samochodu, do którego nie mamy się jak dostać! Specjalnej troski wymagają również wycieraczki. Jeśli piórka są podniszczone i marzą brud po szybie, zafundujmy naszemu samochodowemu przyjacielowi nowe, bo zimą widoczność to podstawa.

CZYSTO, SUCHO, PRZYJEMNIE

Wnętrze samochodu trzeba przed atakiem zimy dokładnie odkurzyć i usunąć wszystko, co może trzymać wilgoć. Dotyczy to głównie welurowych dywaników, które wchłaniają wodę z mokrych butów, a następnie zaczynają parować. Dlatego zimą lepiej zastąpić je wersją gumową, łatwiejszą do czyszczenia i – co najważniejsze – do pełnego osuszenia! Jeśli szyby parują nam nadmiernie, trzeba sprawdzić filtr przeciwpyłkowy, który może wymagać oczyszczenia. Para zbierająca się na szybach nie tylko dokładnie ogranicza widoczność, ale też potrafi przymarzać od środka i wtedy pomoże nam tylko skrobaczka. Dobre urządzenie do odśnieżania powinno być również wyposażone w zmiotkę, bo za śnieg na dachu możemy zapłacić mandat!

WIZYTA W WARSZTACIE OBOWIĄZKOWA!

Nie wszystko w samochodzie możemy zrobić sami. Zima wymaga kontroli w warsztacie, bo sprawny silnik, dobrze działający akumulator i instalacja elektryczna mogą nam zaoszczędzić kłopotów. Niskie temperatury i jazda po śniegu wymagają od auta dużo większego wysiłku i musimy mu zapewnić pełen komfort pracy. Warto też sprawdzić stan oświetlenia, bo zimą szybko robi się ciemno i nie tylko my musimy dobrze widzieć, lecz także musimy być widoczni dla innych na drodze. Nie dajmy się zaskoczyć zimie tak jak już przysłowiowo robią to co roku drogowcy.