Jesień za kierownicą

jesien za kierownica
123rf.com

Jesienią wszystko może się zdarzyć. Piękne słoneczne dni, przymrozki, ulewny deszcz i śnieg – wymieszane w jednej porze roku potrafią skutecznie dać się we znaki. Największym zagrożeniem jesieni jest to, że wciąż jeszcze zachowujemy w pamięci uroki długich i ciepłych letnich dni choć za oknem plucha.

ZMIENNA AURA

Przestawienie się na inny rodzaj zagrożeń na drodze zazwyczaj zajmuje nam trochę czasu. Należy więc wyostrzyć zmysły i zachować czujność! Rano, wieczorem i w nocy temperatura może spaść poniżej zera. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy z faktu, że przy gruncie wciąż trzyma mróz i droga jest bardzo śliska. Najbardziej zdradliwe są mosty i wiadukty, narażone na działanie niskich temperatur, i tam właśnie najłatwiej o poślizg. Piękne złote liście leżące na asfalcie to też ukryta pułapka, bo w razie nagłego hamowania przyczepność na nich jest absolutnie zerowa!

ZIEWANIE ZA KIEROWNICĄ

Brak słońca, spadek temperatur i deszcz nie wpływają korzystnie na kierowców. Częściej chce się spać, spada poziom koncentracji, bo zwyczajnie brakuje nam pozytywnej energii. Zanim organizm dostroi się do zimowego czasu, trzeba bardziej mobilizować się za kierownicą. Wzrok musi przyzwyczaić się do szarości, tym bardziej, że zaczynamy częściej jeździć po ciemku. Samochody nadjeżdżające z naprzeciwka oślepiają, dlatego starajmy się nie patrzeć bezpośrednio w źródło światła. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem na jesienną aurę jest zmniejszenie prędkości i zachowanie większych odległości od innych aut. Robi się chłodno, więc zawijamy się w płaszcze, zakładamy kalosze i lekko nieprzytomni wsiadamy do samochodu, nie zwracając uwagi na to, czy przypadkiem strój nie krępuje ruchów. Najważniejsze są jednak dobre buty, bo śliska gumowa podeszwa to wróg numer jeden jesiennych kreacji. Warto wspomnieć też o nakryciach głowy – czapka naciągnięta na nos i kapelusz z rondem skutecznie ograniczą nam widoczność. Ciężko w to uwierzyć, ale większość wypadków na drodze zdarza się przez takie właśnie pozornie banalne detale.

JESIENNE OBOWIĄZKI

Dwie podstawowe rzeczy, o które jesienią musimy zadbać, to widoczność i przyczepność. Koniecznie trzeba w warsztacie sprawdzić światła, ustawić je prawidłowo, wymienić żarówki, jeśli jest taka potrzeba. Mgły i szaruga powodują, że jesteśmy słabiej widoczni na drodze, więc sprawdźmy też działanie świateł przeciwmgielnych. Warto wozić ze sobą płyn do spryskiwaczy, bo jesień to czas częstego mycia przedniej szyby, a nie ma nic gorszego niż rozmazane błoto ograniczające widoczność. Upewnijmy się też, że wycieraczki, latem używanie nie aż tak intensywnie, są w dobrym stanie. Teraz będą nam naprawdę bardzo potrzebne! Jesienna kontrola dotyczy również opon, które są naszym jedynym punktem stycznym z nawierzchnią. Deszcze, przymrozki i chlapa powodują wydłużenie drogi hamowania i tylko zdrowy rozsądek w połączeniu z dobrymi oponami zapewnią nam bezpieczeństwo. Dużymi krokami zbliża się czas wymiany gum letnich na zimówki i kiedy tylko temperatura zaczyna utrzymywać się poniżej 7 stopni, warto to zrobić. Nie czekajmy do pierwszych śniegów, bo nie tylko biała droga jest sygnałem, że dla naszego samochodu nastała zima. Tym bardziej, że na „spóźnialskich” czekają długie kolejki w warsztatach!