Motoryzacja, która kocha kobiety

Stało się coś, co jeszcze kilka lat temu było absolutnie niewyobrażalne. Na rynek trafiają samochody zaprojektowane pod wpływem kobiecej estetyki i praktycznego spojrzenia na to, czego od auta oczekuje płeć piękna. Wkroczyłyśmy w świat do niedawna zarezerwowany niemal wyłącznie dla mężczyzn i wyznaczamy nowe trendy w motoryzacji.

reklama

DESIGNERSKI KOSMOS

Tak mówiło się o przedostatniej generacji Hondy Civic, która zaszokowała świat futurystyczną wizją linii nadwozia. Odważny projekt stylistów sprawdził się i nowe szaty Civica pokochali kierowcy na całym świecie. Najbardziej jednak przypadł do gustu kobietom, które doceniły jego oryginalność i niepowtarzalny styl. Najnowsza generacja Hondy Civic jest pewnego rodzaju kompromisem pomiędzy szokującą nowoczesnością a delikatnym ukłonem w stronę poskromienia wybujałej fantazji. Efekt jest prosty – auto nie jest już tak futurystyczne i znormalniało z wyglądu, ale zachowało nowatorski sznyt. Być może producent wystraszył się kryzysu panującego na rynku i postanowił dotrzeć do jeszcze większej grupy odbiorców, choć przecież Civic sprzedaje się świetnie od lat. Jedno jest pewne – to auto kochają kobiety. Dziewiąta generacja jeszcze mocniej skłania się ku przestronności i wygodzie. Zdecydowanie poprawiono zawieszenie, które płynniej wybiera nierówności na drodze i pozwala na lepsze czucie auta. Civic jest autem wszechstronnym – doskonale sprawdza się w mieście, ale też świetnie radzi sobie w dalekich trasach. Jest sporo miejsca na bagaż – 471 l, czyli o 25 l więcej niż w poprzedniej wersji i o ponad 120 l niż w VW Golfie! Nawet niektóre kombi klasy średniej miałyby problem z taką ładownością. Jednym z najciekawszych rozwiązań są składane z tyłu siedzenia, dzięki którym można uzyskać jednolitą przestrzeń. Nowa Honda Civic jest też niewątpliwie lepiej wykonana we wnętrzu. Materiały dobrej jakości cieszą oko i dają przyjemne poczucie dogrania całej estetyki wnętrza. Oczywiście nie brakuje rozwiązań eco, z systemem start stop włącznie. Civic to auto dla miłośników marki, których nie brakuje. Moim zdaniem ten model Hondy staje się coraz bardziej kobiecy, z czym zdecydowanie mu do twarzy.

FRANCUSKI BIBELOT

Mały, zabawny, miejski samochodzik zadebiutował w 1993 roku i wzbudził zachwyt całego motoryzacyjnego świata. Niektórzy twierdzili, że jest pokraczny choć uroczy, dla innych był kwintesencją francuskiego polotu. Nikt jednak obok Renault Twingo nie przechodził obojętnie. Zaokrąglona bryła z lekko wyłupiastymi reflektorami sprawdzała się świetnie na zatłoczonych miejskich ulicach. Przez lata Twingo próbowano ugrzecznić, wygładzić i sprowadzić do roli zwykłego mieszczucha. Niepotrzebnie, bo przecież najbardziej podobała się jego zadziorność i oryginalność. Na szczęście tworząc nowe Twingo projektanci starali się nawiązać do pierwszej generacji tego modelu. Powiększono logo na masce, które pomiędzy ogromnymi podwójnymi reflektorami robi wrażenie. Producent wprowadził do gamy kolorów dwie nowe barwy nadwozia – róż fuksja oraz niebieski lazurowy. Sportowa wersja RS, która podniesie poziom adrenaliny również u mężczyzn występuje specjalnym żółtym odcieniu. Można też dowolnie konfigurować kolor we wnętrzu, co daje możliwość dostosowania wyglądu auta do własnych upodobań. Sam wybór felg i kołpaków obejmuje 24 kombinacje! Twingo znów pokazuje, że mały miejski samochód nie musi być ani nudny ani brzydki. Dzięki kompaktowym wymiarom i imponującej zwrotności, wszędzie się wciśnie i bez trudu zaparkuje w mieście. Jakość wykonania nadwozia i układu hamulcowego z systemem ABS wyposażonym we wspomaganie nagłego hamowania i dostępny w opcji elektroniczny korektor toru jazdy (ESC) dają większe poczucie pewności w prowadzeniu małego autka. Twingo to idealna opcja dla singielek z dużym poczuciem humoru i dystansu do świata. To kobiety zaczynają tworzyć motoryzacyjny świat, który dzięki temu staje się bardziej urodziwy!