W jesiennej mgle

fotochannels.com

reklama

Czasem dopadają nas jesienne smutki, które niepostrzeżenie wpływają na samopoczucie. Ale za kierownicą nie ma miejsca na zamyślenie, rozkojarzenie, bycie niewyraźną. Wystarczy, że na zewnątrz jest mgła.

Często nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak bardzo wydłuża się czas naszych reakcji i postrzeganie na drodze w zależności od aury, która nas otacza. Umiejętność oceny własnych predyspozycji do jazdy samochodem w danym momencie jest jedną z najważniejszych cech dobrego kierowcy. Jesienią bywa z tym niestety różnie.

FERALNE PIĄTKOWE POPOŁUDNIA

W Wielkiej Brytanii przeprowadzono badania na temat pór dnia i roku, w jakich najczęściej dochodzi do wypadków. Okazuje się, że są to… jesienne piątkowe popołudnia!

Tak jak zima co roku zaskakuje drogowców, tak jesień potrafi zaskoczyć nas, kierowców. Rozpieszczeni suchymi drogami i dobrą widocznością nie zdejmujemy nogi z gazu, kiedy zaczyna padać deszcz i robi się piekielnie ślisko. Zdradliwa nawierzchnia jest potężnym wyzwaniem, zwłaszcza że gruntowe przymrozki potrafią zrobić z niej lodowisko. Duża wilgotność powietrza powoduje brak przyczepności, która grozi nam przede wszystkim na mostach i wiaduktach. Piękne złociste liście spadające na drogę – choć wyglądają bajecznie – są śliskie jak tafla lodu. Mgły, które w tym okresie potrafią być naprawdę gęste, to prawdziwe utrapienie kierowców. Dłuższa jazda w takich warunkach sprawia, że oczy męczą się patrzeniem w „nic”, co powoduje rodzaj chwilowego otępienia. Włączanie długich świateł tylko pogorszy sytuację. Przeciwmgielne są natomiast konieczne, bo inni kierowcy muszą nas  zauważyć, zanim będzie za późno.

ZGUBNA SZAROŚĆ

Zmienne warunki pogodowe to jednak niejedyne zagrożenie na drodze. Psychologowie transportu twierdzą, że ogromny wpływ na to, w jaki sposób prowadzimy samochód, ma ograniczona ilość światła słonecznego. Wypoczęci i uśmiechnięci po urlopach wpadamy w szarość dnia, co powoduje nagłe zmęczenie i znużenie. Ponieważ jesienią częściej się przeziębiamy, zażywamy lekarstwa, które mogą mieć wpływ na to, jak prowadzimy samochód. Spowolnienie reakcji jest bardzo częstym objawem przedawkowania leków na grypę i przeziębienie. Jeśli coś nam dolega, może lepiej będzie zostać w domu.

Na przyjście jesieni należy przygotować nie tylko siebie, ale także samochód. Mieć już przy sobie skrobaczkę do szyb, żeby nie zaskoczył nas poranny szron. Wycieraczki stają się niezbędnym elementem gwarantującym dobrą widoczność w deszczu. Płyn do spryskiwaczy zamieńmy na zimowy i obserwujmy termometr. Jeśli temperatura utrzymuje się przez dłuższy czas poniżej 7 stopni – pora na opony zimowe. Na koniec musimy wyposażyć się w uśmiech i pogodę ducha, a wtedy jazda samochodem staje się prawdziwą przyjemnością!


JOANNA ZIENTARSKA pochodzi z rodziny pasjonatów motoryzacji i poza tym, że kocha samochody, ciekawie o nich mówi (np. na antenie Antyradia czy w TVP2) i pisze. Organizuje także imprezy łączące wystawy aut z pokazami mody: Auto Arystokracja (samochody luksusowe) i Auto Kreacja (samochody kobiece).

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »