Zimowa elegancja

Najbezpieczniejszym rozwiązaniem na śliskie drogi jest napęd na cztery koła. Samochód staje się zdecydowanie stabilniejszy w prowadzeniu i nie wpada tak łatwo w poślizg. Na szczęście czasy, w których takie samochody można było kupić wyłącznie w wersji wielkich surowych terenówek mamy już za sobą. Dziś auta 4×4 są eleganckie, kobiece i niezmiernie urodziwe!

reklama

BRYTYJSKI SZYK

Range Rover od zawsze jest ukochaną marką celebrytów i ludzi z pierwszych stron gazet na całym świecie. Auta wykonane z najlepszych materiałów mają w sobie prawdziwie królewski klimat, dlatego służą dzielnie jako obstawa wszystkich ważniejszych uroczystości na brytyjskim dworze! Do niedawna te najpiękniejsze modele Range Rovera były jednak ogromne, więc nie trafiały w gusta wszystkich wymagających kierowców. Dlatego pojawił się sporo mniejszy Evoque, który z założenia miał się stać eleganckim samochodem bulwarowym. Linia została zaprojektowana bardzo odważnie, bo łączy w sobie SUVa i elementy coupe przez mocno ścięty tył auta. Taki zabieg projektantów był trafiony w dziesiątkę i Evoque rzeczywiście robi piorunujące wrażenie. Dla mnie jednak największą rozkoszą było zapoznanie się z jego wnętrzem. W najbogatszej wersji możemy obcować z 10 metrami kwadratowymi skóry w 16 kolorach do wyboru. Pozostałe materiały, które przykuwają wzrok to naturalne drewno i satynowe szczotkowane aluminium. Przyjemność w dotykaniu jest prawdziwie królewska. Nie inaczej jest z przyjemnością z jazdy, która jak w każdym Range Roverze zostaje w pamięci na długo. System napędów na cztery koła jest prosty w obsłudze i jak – przystało na króla bezdroży – można nim zjechać nawet w wymagający teren. Niestety mam wrażenie, że wiele z Evoque’ów nigdy nie zazna czym jest błoto pod oponami, bo wielu właścicielom może być ich po prostu żal. Dlatego producent zapowiada wprowadzenie wersji z napędem tylko na jedną oś. Ja jednak twierdzę, że lepiej pięknie wyglądać w samochodzie, który daje większe poczucie bezpieczeństwa!

NIEMIECKA SOLIDNOŚĆ

Volkswagen Touareg jest obecny na rynku już od kilku lat i wciąż ma rzesze zwolenników. Dlatego raz na jakiś czas producent poprawia mu nieco wygląd dostosowując do nowych trendów w motoryzacyjnej modzie. Nie jest tajemnicą, że ten samochód powstawał w ścisłej współpracy z Porsche i jak mu się bliżej przyjrzeć to sporo przejął ze swojego droższego brata – Cayenna. Śmiem twierdzić, że Touareg jest jednym z najbardziej udanych modeli w historii Volkswagena zarówno pod względem urody jak i jakości wykonania. We wnętrzu trochę brakuje mu polotu, ale to w końcu typowy przedstawiciel niemieckiej motoryzacji. Oprócz świetnych rozwiązań technologicznych i doskonałego napędu na cztery koła bardzo lubię w nim pneumatyczne zawieszenie. Możemy sobie Toaurega podnosić i opuszczać w zależności od potrzeb i własnych koncepcji użytkowania auta. Najważniejsze jest jednak to, że duży Volkswagen jest pewny siebie w zakrętach, nie traci stabilności, a układ kierowniczy pozwala jeździć autem ze świetną precyzją. Toureg to świetny przyjaciel na zimowe wyzwania na drodze, zwłaszcza dla tych, którzy nie opanowali sztuki kontrolowanych poślizgów.