Kołonotatnik. Blog Tomasza Jastruna

Żyję z pisania i dla pisania. Dawanie świadectwa światu poprzez słowo w różnych formach literackich i dziennikarskich, to moja pasja. Pasją moją jest też tenis, ale największa jest teraz miłość do dziecka. Wolę znacznie kobiety od mężczyzn, ale kobiety – nie baby, babony i babiuchy. Sam chyba jestem kobiecy, ale tylko w niektórych miejscach..

reklama

Piątek

Rano w telewizji „ na placu”, spotykam Irka Krzemińskiego, który komentował przede mną. A jest moim wyrzutem sumienia, nie posłałem mu jeszcze naszej rozmowy do autoryzacji. On, jak zawsze z wdziękiem narzeka, teraz, że ma katar. Ale całujemy się serdecznie. //

Wczoraj była nasza 10 rocznica ślubu. Po kinie restauracja, ulica Foksal w nocy kipi od ludzi. Tłumy na wystawionych telewizorach oglądają mecz siatkówki „Polska- Rosja” //

Restauracja w stylu tych lat 60. „Kameralna”. Tu z Maćkiem Bielawskim świętowaliśmy wydanie jego książki w Polsce, znany szwedzki publicysta. Była Joanna Bator… Kiedy to było? Gubię się w czasie – nie tak dawno chyba, czyli pół roku?///

Fragment mały mojej „Kolonii karnej” ukazał się w Gazecie Szczecińskiej, jak pisze Artur Liskowacki, poeta „zrobiła wrażenie! nie tylko na „płci pięknej”.

Agnieszka pisze od mnie: Tomku Kochany, jestem w Japonii, ale pamiętałam o Twoich urodzinach. Obchodziliśmy je rodzinnie tutaj razem z urodzinami Yoshido. Wiesz, w czasie przyjęcia przy sake i surowych rybkach, nagle silne trzęsienie ziemi! 5 Stopni, ale krotko…. Kto tam? Yoshido?//

Joho, Japończyk mąż Agnieszki i mój przyjaciel, już nieżyjący

Czwartek

Dobiega końca…nic czasu, kończyłem felieton. Z Ewą w kinie, ale na dwóch różnych filmach. Ideał małżeński- być razem, a zarazem osobno. Więcej o tym jutro..///

A jutro o 9.30 Rano, w TVP Info mam komentować skład nowego rządu, który zostanie ujawniony o 10. No ciekawe

Wtorek

Wczoraj były moje urodziny. 64. To brzmi okropnie. Chleb czerstwy i kruszy się. Antoś zrobił mi laurkę i miałem wpisać swoje życzenie. Wszystkie już moje życzenia dotyczą ich szczęścia, nie mojego. //

Wczoraj i dzisiaj, dni jak akwaria pełne błękitnej wody. Ale ja nie jestem złotą rybką//

Antoś z pasją pisze dziennik. Bierze zeszyt ze sobą do szkoły i notuje nawet na przerwach, że jest przerwa. Jego dziennik, więc bardziej jest dziennikowy niż większość dzienników.///

Jakaś pani z Katowic, pisze mi, że pisze pracę doktorską o mojej poezji. Prosi o jakieś dane. A ja czuję, jakby ktoś pogroził mi palcem, masz wrócić do poezji.///

Franio budzi się ze słowami, że śniło mu się, że pobił Antosia. //

Z Antosiem i ze Stefkiem przez las który robi się kolorowy – do szkoły, gdzie mają kurs gry w szachy.//

Te coraz wcześniejsze zmierzchy ścieśniają dni.//

Antoś z zapałem pisze dziennik. Nawet na przerwach w szkole notuje, choćby że jest przerwa. To jest więc bardzo pisany na bieżąco dziennik.

Czytaj blog Tomasza Jastruna. Kołonotatnik