Kołonotatnik. Blog Tomasza Jastruna

Żyję z pisania i dla pisania. Dawanie świadectwa światu poprzez słowo w różnych formach literackich i dziennikarskich, to moja pasja. Pasją moją jest też tenis, ale największa jest teraz miłość do dziecka. Wolę znacznie kobiety od mężczyzn, ale kobiety – nie baby, babony i babiuchy. Sam chyba jestem kobiecy, ale tylko w niektórych miejscach…

reklama

Poniedziałek

W domu…

Franio nagle pyta; a co to znaczy „bozie dobry” Dzisiaj odbędzie się debata oxfordzka, której teza brzmi „Współczesna media nisza demokrację”. Teatr Studio : O godzinie 19:00 rozpocznie się debata w Bar Studio przy ul Plac Defilad 1. Wstęp wolny. Transmitowana przez RDC. Podczas trakcie debaty odbędzie się głosowanie smsowe. Jeśli jesteś ZA … w trakcie debaty wyślij SMS o treści „RDC.za” na numer 7148 Mam wystąpić obok Jakubowskiej i Kazimierza Marcinkiewcza. Za tezą, że niszczą //

Niedziela

Sześc godzin w pociągu. Z genialną książką Borisa Cyrulnika:„ Ratuj się, życie wzywa” i z komputerem. Młodziutka i urodziwa dziewczyna, robi na drutach i na szydełku komórki, studiuje w Rembertowie wojskowość, jedzie z gitarą, która jej przeszkadza. Pomagam jej z tą gitarą i najpewniej w odruchu wdzięczności, pyta, czy lubi pan suche…co suche, nie rozumiem… „suche dowcipy”. I opowiada mi jakiś „suchy dowcip”. Ja nigdy nie śmieję się po dowcipach, więc bieda. Dopiero po chwili domyślam się, że podział na mokre i suche, ma coś wspólnego z przyzwoitością i seksualnością. //

Sobota

Sielski krajobraz gór nie małych, ale łagodnych, gdzie owce i krowy pobrzękują setkami dzwoneczków, pasą się pięknie umaszczone konie i widzę świnie z w owcza sierścią, jakby skrzyżowanie owcy i świni – to chyba niemożliwe? Szeleszczą strumienie. Jak się wsłuchać, szeleszczą trzy języki: polski, czeski i słowacki? Na tabliczce czytam napis „Poprawa dostępności komunikacyjnej w ramach Programu Rozwoju Trójstyku.” Czy nie brzmi to zabawnie? //

I jest Trójstyk. Styk granicy Polskiej, Czeskiej i Słowackiej. Owce w dzwoneczkami, krowy też i kopnie graniczne, nie wiem, w jakim języku mówią. A te kędzierzawe świnie, jakby skrzyżowanie świni i owcy, jeszcze czegoś takiego nie widziałem. Rowerzyści mówią po czesku, ta para po polsku a tam ktoś po słowacku. Górskie, ale łagodne krajobrazy, szeleści w trzech językach strumień. Ten brak granic nadal mnie porusza. ///

Żywiec z ładnym rynkiem. Jestem tu po raz pierwszy. Ratusz, który musi pamiętać moją babcię i jej matkę… mój więc matecznik. I jest daleka ciocia która poznałem dopiero rok temu. ///

Pałac Habsburgów, bardzo polskich Habsburgów. Drzewa w parku, które wiele pamiętają. Też mają babcie i może jej matkę, jak chodziła z nią na spacer w antycznym wózeczku. //

Szczyt góry Żary.//

Czechy – pola golfowe o kobiecych krągłościach. Kasia gra tu w golfa.//

Z Kasią, która jest ordynatorem w C. o życiu i depresji. Słowa czasami zasłaniają krajobrazy. A kiedy indziej odsłaniają. Ten dzień będę hodował jak roślinkę przez całą zimę/

Czytaj blog Tomasza Jastruna. Kołonotatnik