Kryształki Zwierciadła – Siedmioro wspaniałych


reklama

Głosowanie w Plebiscycie Kryształki Zwierciadła zakończone.

Młodzi, a mają już na koncie pierwsze interesujące projekty i wciąż nabierają rozpędu. To do nich adresowane są doroczne Kryształki Zwierciadła. W tym roku mamy aż siedmiu nominowanych. To Wam, Drodzy Czytelnicy, zostawiamy decyzję, do kogo powędruje ta nagroda. Zachęcamy do głosowania. Czekają atrakcyjne nagrody!

MONIKA BORZYM

Wokalistka jazzowa, rocznik 1990. Miała 18 lat, kiedy otrzymała stypendium w prestiżowej University of Miami Frost School of Music i wyjechała na studia do Stanów. Na miejscu poznała między innymi znanego w kręgach jazzowych producenta Matta Piersona, który wydał jej debiutancką płytę. Zanim to jednak nastąpiło, Michał Urbaniak zaprosił Monikę na festiwal Jazz Jamboree. Najmłodsza na scenie i z najmniejszym doświadczeniem skupiła na sobie uwagę publiczności i krytyków.

W 2010 roku dostała kolejne zagraniczne stypendium, trafiła do Los Angeles do Academy of Music.

Na debiutanckim albumie „Girl talk” nagranym w Nowym Jorku Monika śpiewa jazzowe wersje znanych przebojów Amy Winehouse, Erykah Badu, Estelle. Do nagrania utworów zaproszeni zostali czołowi muzycy amerykańscy, m.in. Gil Goldstein – zdobywca czterech nagród Grammy, aranżer albumów Stinga, Pata Metheny’ego oraz najbliższy współpracownik Bobby’ego McFerrina.

Krążek ma już status platynowej płyty. Na koncertach Monika idzie na żywioł. Po czterech piosenkach jej szpilki lądują pod fortepianem. Nie chce, żeby jazz kojarzył się z czymś snobistycznym. Powtarza, że robi muzykę do słuchania, nie do kolekcjonowania na półkach.

Nominowana za niezwykły głos i ciekawy pomysł łączenia kultury wysokiej z popularną.

AGATA DUDEK

Ilustratorka. Więcej o Agacie w Magazynie Zwierciadło nr 4/2012.

Nominowana za artystyczną wrażliwość i konsekwencję.

JAKUB GIERSZAŁ

Aktor. Zagrał główną rolę w jednym z najgłośniejszych polskich filmów zeszłego roku „Sali samobójców” Jana Komasy, opowieści o trudnym dorastaniu, na granicy życia i śmierci. Film pokazywano na ostatnim Berlinale, podczas którego Gierszał dostał Shooting Stars Award, wyróżnienie przyznawane grupie najlepszych młodych aktorów w Europie. „Hipnotycznie szczery, upiornie wgryzający się w pamięć, świetny” – pisali krytycy o „Sali” i o roli Kuby.

Rocznik 1988. Do krakowskiej PWST dostał się za pierwszym razem. Tak jak do łódzkiej, ale wybrał Kraków. Głośno zrobiło się o nim już przy okazji innego ważnego filmu „Wszystko, co kocham” Jacka Borcucha. Gierszał niedawno zagrał u reżysera po raz drugi, a obraz wkrótce trafi do kin.

Mówi, że po zamieszaniu wokół jego osoby po premierze „Sali samobójców” poczuł, że „robi za idola nastolatek i że nie najlepiej czuje się w tej roli”. Nie gra w żadnym serialu, rzadko udziela wywiadów, ostrożnie podchodzi do filmowych propozycji. Jesienią będzie go można oglądać na deskach TR Warszawa w najnowszym przedstawieniu Krystiana Lupy.

Nominowany za niepodważalny talent i za to, że nie rozmienia się na drobne.

MARTA GRUNDLAND

Nigdy nie miała wątpliwości, że można zmienić świat na lepsze. Problem tylko w tym, że nie wszyscy mają w sobie dość siły i determinacji. Ona ma. O sobie mówi: „Jestem wegetarianką, aktywistką, społecznikiem i podróżnikiem. Jeżeli chodzi o filozofię życiową, to zaliczam się pewnie do zwolenników ekologii głębokiej. Jako aktywistka wspinam się, śpię gdzie popadnie, wchodzę wszędzie tam, gdzie mnie nie chcą, mam tupet i niczego się nie boję”.

Nominowana za proekologiczną postawę. A także za to, że w imię swoich ideałów jest gotowa wiele poświęcić.

JULIA HOLEWIŃSKA

Jest laureatką Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej, jak dotąd najmłodszą w historii tego wyróżnienia (Julia ma 29 lat). Otrzymała ją za sztukę „Ciała obce”. Wybrany spośród 130 innych dramat kapituła na czele z Jerzym Stuhrem uznała nie tylko za najlepiej napisany, ale i najodważniejszy. To inspirowana prawdziwymi wydarzeniami historia dawnego opozycjonisty, który zmienił płeć. Jeszcze zanim gdyńska nagroda trafiła do młodej dramatopisarki, ze strony środowisk konserwatywnych posypały się zarzuty, że na siłę porusza ona dziwaczne tematy.

Dziś sztuki Julii są coraz bardziej popularne, można je oglądać w kilku teatrach w Polsce. „Ciała obce” trafiły ostatnio do Dublina, w sumie przetłumaczono je już na rosyjski, niemiecki, hiszpański, kataloński i angielski. Holewińska to jedna z pierwszych autorek z pokolenia połowy lat 80., której dramaty stają się znane. Kto dorastał w tych samych czasach, świetnie odnajdzie się w opowieściach głównej bohaterki jej monodramu „Rewolucja balonowa”. O komputerze Commodore, wymarzonej lalce Barbie, którą musiała zastąpić tandetna enerdowska Petra, o Magdzie Masny z telewizyjnego „Koła fortuny”. Tych tematów w polskim teatrze jeszcze nie było. Julia podkreśla też, że wcześniej mało który dyrektor teatru chciał wystawiać dramaty tak młodej autorki jak ona. Nieraz myślała więc o zmianie zawodu, a jednak się nie poddała.

Nominowana za odwagę w wyborze życiowej drogi i za dojrzałość artystyczną w tak młodym wieku.

PIOTR ORZECHOWSKI

Znany jako piano hooligan. Nie łamie – jak sam mówi – muzycznych zasad, za to nagina granice muzycznych gatunków do oporu. Gra i komponuje, łączy ze sobą jazz i muzykę klasyczną. Jako pierwszy Polak wygrał kultowy Festiwal Jazzowy w Montreux, ten sam, który przez prawie pięć dekad istnienia gościł takie sławy jak Keith Jarrett, Nina Simone czy Ella Fitzgerald. Piotr także ma na koncie współpracę ze znanymi muzykami: Adrianem Utleyem z Portishead, Dorotą Miśkiewicz, Pawłem Mykietynem.

Rocznik 1990. Grał na pianinie na długo przed tym, jak poszedł do podstawówki, z początku broda ledwo wystawała mu ponad klawiaturę. Jazzem zaraził go ojciec, on pierwszy puszczał mu utwory w stylu fusion z lat 70. Pierwszą nagrodę za własny utwór jazzowy Piotrek odebrał w wieku siedmiu lat, dziś studiuje na drugim roku Akademii Muzycznej w Krakowie, jest też stypendystą Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Koncertuje ze swoim zespołem – kwartetem High Definition. Po Polsce i za granicą. W rankingu Jazz Top, organizowanym przez portal Jazzarium.pl, uznano ich numerem 1. w kategorii „Debiut Roku 2011”, a w plebiscycie Gazety Wyborczej „Kulturalnym Odlotem 2011”.

Nominowany za niepokorne podejście do muzyki jazzowej docenione przez muzycznych mistrzów.

MAGDA SZENIAWSKA

Pracuje z dziećmi z warszawskiej Starej Pragi. Jest współzałożycielką i wiceprezeską istniejącego od 2005 roku Stowarzyszenia „Mierz Wysoko”. Prowadzi zajęcia w świetlicy na legendarnej ulicy Brzeskiej. Przez lata miejsce to cieszyło się jak najgorszą sławą, dziś, dzięki animatorom takim jak Magda, dzieciaki z Brzeskiej zyskują poczucie własnej wartości i ważne przyjaźnie. Pod opieką stowarzyszenia jest około 40 dzieci z najbliższego sąsiedztwa, w wieku od 6 do 16 lat. Przez pięć dni w tygodniu, od wczesnego popołudnia do wieczora, odbywają się tu specjalne zajęcia. Jest capoeira, żonglerka i sztuczki cyrkowe, wypady do teatru i kina, warsztaty plastyczne i teatralne, wycieczki nad brzeg Wisły z przewodnikiem, wspólne odrabianie lekcji.

Magda podkreśla, że jej praca to nie poświęcenie, tylko satysfakcja. Że uwielbia patrzeć, jak „jej dzieci” otwierają się na świat. Sama już w liceum angażowała się w akcje społeczne. Od początku studiów współpracowała z różnymi organizacjami pozarządowymi, m.in. Fundacją Robinson Cruzoe, Fundacją Forum Różnorodności, Centrum Powitania w Warszawie. Ma też za sobą pracę jako wolontariuszka w Senegalu.

Nominowana za wiarę w ludzi i mądre pomaganie innym.

Partnerem gali Kryształowe Zwierciadła jest

 

O KRYSZTAŁOWYCH ZWIERCIADŁACH CZYTAJ TU.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »