Na czym polega FlyBoard?

123rf.com

Nowa dyscyplina sportów wodnych podbija świat. Sprzęt umożliwia latanie nad wodą, skoki delfina, pływanie pod wodą z dużą prędkością, a nawet wykonywanie skomplikowanych ewolucji w powietrzu dzięki butom, podłączonym giętką rurą do źródła wody pod ciśnieniem. Jak zacząć przygodę z „latającą deską”?

reklama

FlyBoard jest jedną z najnowszych dyscyplin sportów wodnych, która umożliwia „latanie” a także wykonywanie różnych akrobacji ponad oraz pod wodą. „Latająca deska” to specjalna platforma z butami połączona jest ze skuterem wodnym 18-metrowym elastycznym wężem. Moc turbiny skutera wodnego i wąż zasysający wodę wynoszą człowieka nawet na 8 – 10 m.

Po uruchomieniu sprzętu spod nóg wybijają potężne strumienie wody pod ciśnieniem. Oprócz wznoszenia się nad wodą można również nurkować i znów się wynurzać, co do złudzenia przypomina sposób, w jaki pływają delfiny na pełnym morzu. FlyBoard daje także możliwość akrobacji wokół własnej osi, wzloty w górę, pod kątem i nury w wodę.

FlyBoard występuje w trzech wersjach. W pierwszej podstawowej, moc uniesienia kontroluje wyłącznie operator płynący na skuterze i jest to opcja polecana dla początkujących. Druga, nieco droższa, pozwala na samodzielne sterowanie mocą strumieni wodnych – to wersja dla zaawansowanych użytkowników. W najnowszej wersji, która jest w trakcie testów, FlyBoard będzie samodzielnie zasysać wodę ze zbiornika wodnego.

Przed przystąpieniem do pływania instruktor omawia zasady bezpieczeństwa oraz udziela rad, jak korzystać ze sprzętu, aby jak najdłużej utrzymać równowagę. Osoba, która korzystaFlyBoardu, zostaje wyposażona przede wszystkim w kamizelkę asekuracyjną, piankę i kask. Po uruchomieniu można unosić się nad powierzchnią wody w kontrolowany sposób. Ewolucje nad wodą zależą od odwagi i wyobraźni uczestnika, a w głównej mierze od odpowiedniego balansowania ciałem. Jedna sesja trwa zazwyczaj od 10 do 30 minut. Instruktor przez cały czas czuwa nad przebiegiem zabawy, obsługując skuter wodny oraz udzielając wskazówek.

„Ekstremalne rozrywki są obecnie bardzo popularną formą spędzania wolnego czasu, mogę też dodać smaczku wakacyjnym wyjazdom. Na urlopie, kiedy chcemy odpocząć od pracy, biura i komputera, mogą dostarczyć nam niesamowitych emocji i sprawić, że wakacje zapamiętamy na długo. Jeśli wybieramy się na urlop w kraju z planem spróbowania sportów ekstremalnych, warto sprawdzić wcześniej rozrywki dostępne w okolicy i zarezerwować czas na ich wypróbowanie ”, mówi Grzegorz Rożalski z serwisu Prezentmarzeń.

Swoich sił na zamiennikach oryginalnego FlyBoardu możemy spróbować w wielu lokalizacjach na terenie Polski. Radom na przykład zaprasza nad jezioro Domaniowskie, Wrocław i Opole zachęcają do odwiedzenia WakeParku, a w Warszawie można wybrać się nad Zalew Zegrzyński. Szkoły flyboardingu znajdują się we wszystkich większych aglomeracjach miejskich.