Do pracy po długim weekendzie

fot.123rf

Badania dowodzą, że nasza wydajność po powrocie z urlopu jest zauważalnie niższa od przeciętnej. Jedynie 13 proc. z nas wraca do biura z głową pełną nowych pomysłów i energią na ich realizację. Po urlopie często pojawiają się przygnębienie, obniżenie nastroju i stres adaptacyjny. Jest to zupełnie naturalne zjawisko, odpowiedź organizmu na powrót do rutynowych czynności po okresie, w którym odpoczywaliśmy, mieliśmy możliwość dużej aktywności fizycznej i robiliśmy wszystko w swoim własnym tempie. Jak uniknąć pourlopowego przygnębienia i możliwie płynnie wrócić do trybu pracy – tłumaczy autorka: Justyna Bednarczyk-Wilgos – psycholog SWPS.

Justyna Bednarczyk-Wilkgos, SWPS

reklama

Aby uniknąć negatywnych emocji, warto zacząć działać jeszcze przed wyjazdem. Zaplanujmy urlop w miejscu, w którym naprawdę uda nam się wypocząć – niezależnie od tego, czy wolimy spędzać czas aktywnie czy leniuchować na plaży. Dobre towarzystwo to również klucz do udanego wypoczynku. Jeśli nie zaplanujemy wyjazdu, właściwie będzie on przyczyną stresu i frustracja tym spowodowana jeszcze bardziej utrudni nam powrót do codziennych obowiązków.

Po powrocie dajmy sobie nieco czasu, by wdrożyć się w obowiązki i nie róbmy niczego gwałtownie. Pomiędzy powrotem z długiego weekendu, a przyjściem do biura powinniśmy spędzić chociaż jeden dzień w domu. Wykorzystajmy ten czas na rozpakowanie bagaży, wspominanie wyjazdu i nadrobienie domowych zaległości. Urlop związany jest również z zaburzeniem rytmu dnia i nocy, dlatego postarajmy się wrócić do naszych nawyków. Pomoże nam to płynnie wejść w pourlopową rzeczywistość.

Po powrocie do pracy uporządkujmy sprawy i zbudujmy listę priorytetów. Z wyznaczonymi celami, łatwo wywiążemy się ze wszystkich zadań. Dobrym pomysłem jest ustawienie autorespondera na poczcie e-mail na jeden dzień dłużej niż w rzeczywistości jesteśmy na urlopie. Gwarantuje to psychiczny komfort większej ilości czasu na uporządkowanie wszystkich spraw.

Warto również poinformować otoczenie o tym, że to nasze pierwsze dni po powrocie do pracy. W niektórych firmach przyjęła się tradycja ustawiania karteczek z taką informacją, jeśli jednak u nas zasada ta nie obowiązuje, postarajmy się rozpoczynać od tej wiadomości każdą rozmowę.

Po pracy znajdźmy czas na zajęcia, które pomogą nam się odprężyć – szczególnie ważna jest aktywność na świeżym powietrzu. Organizm wytworzy w ten sposób endorfiny, które nie tylko dodają energii do pracy i zwiększają naszą efektywność, ale również pozwolą przedłużyć dobroczynny wpływ odpoczynku.

Najważniejsze to działać w zgodzie z naszym organizmem. Bardzo niewielu z nas jest w stanie już pierwszego dnia po urlopie pracować z pełną werwą. Pogódźmy się z wolniejszym funkcjonowaniem naszego umysłu i dajmy mu kilka dni na powrót do pełnej formy. Zaakceptujmy pewne rozkojarzenie, jednak nie traktujmy urlopu jako wymówki dla zbyt długiego lenistwa.

źródło: strefapsyche.swps.pl