Gdybym był bogaty – marząc o pieniądzach

123rf.com

A nie trzeba?

reklama

To, oczywiście, pomaga, co nie znaczy, że bez tego nie może się nam udać. Jesteśmy bez szans jedynie, gdy myślimy, że się do niczego nie nadajemy.

W mojej rodzinie padało często zdanie: jesteśmy biedni, ale uczciwi.

To przekonanie sięgające bardzo głęboko, aż do poziomu tożsamości. Kim jesteśmy? Jesteśmy biedni, ale uczciwi. I jak tu być bogatym człowiekiem w tak zdefiniowanym świecie? Ten, kto ma pieniądze, jest złodziejem, pierwszy milion trzeba ukraść – w Polsce to nadal rozpowszechniona opinia. Przy tak krytycznym ustawieniu wobec pieniądza sami siebie skazujemy na biedę albo na nieustanne bycie w konflikcie. Jest też cała sfera przekonań na temat pieniędzy jako takich. Zaskakująco dużo ludzi uważa, że pieniądz sam w sobie jest czymś złym, brudnym, że to szatański wymysł. A to po prostu użyteczne narzędzie, forma energii.

Podczas niedawnego warsztatu Alterkariery zrobiliśmy happening „prania pieniędzy”, czyli oczyszczania ich z naszych projekcji i oceniających przekonań. Byłam zaskoczona, jak dużo tego było.

I jak tu wtedy je mieć? Dlatego coraz więcej ludzi próbuje dziś żyć bez pieniędzy w ogóle, to nowy trend. Mieszkają w pustostanach, jedzą to, co wyrzucą supermarkety, wymieniają się usługami. Ale to nie jest rozwiązanie na masową skalę. Ken Wilber, którego uważam za największego myśliciela współczesności, powiedział, że nie ma powrotu do dawnych czasów. W każdym razie mitu dobrego, ekologicznego Indianina nie da się odtworzyć. Ludzi jest za dużo i pieniądze są faktem. Musimy znaleźć nową formułę szczęśliwego życia w XXI i XXII wieku. Wilber mówi: szanuj różnorodność i unikalność, bo to są nowe wartości, na których można budować. Jeszcze nie wiemy, co się z tego wyłoni, ale nie wierzę, byśmy tak łatwo zrezygnowali z pieniędzy. Zbyt często na szkoleniach słyszę, że ludzi najbardziej motywują pieniądze. Tyle że ja się wtedy pytam: pieniądze, czyli co?

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »