Raport o zadłużeniu Polek

Raport zadluzenie Polek
123rf.com

Polka jest zadłużona. Prawie 70 proc. kobiet musi uwzględnić w comiesięcznym budżecie spłatę rat: na mieszkanie, samochód, a czasem nawet… na życie. Jak radzimy sobie ze spłatą i czy nie grozi nam wpadnięcie w pętlę zadłużenia – wyjaśnia raport „Polka kupuje świadomie” TNS OBOP oraz Krajowego Rejestru Długów, dotyczący konsumenckich zwyczajów kobiet w Polsce.

Kiedy wziąć kredyt?

– Badania pokazują, iż czas na kredyt przychodzi najczęściej wraz z założeniem rodziny, gdy nasze potrzeby rosną – większe mieszkanie, edukacja dzieci, wakacje. O ile zaledwie 15 proc. Polek w wieku 18-24 przyznaje się do brania kredytów, o tyle aż 69 proc. kobiet w wieku 40-49 lat żyje spłacając comiesięczne raty. Polki biorą najczęściej kredyt na życie – by starczyło od pierwszego do pierwszego. Aż 41 proc. przyznało, że zaciągnęło pożyczkę na podstawowe produkty i usługi potrzebne do codziennego funkcjonowania, jedna trzecia – na mieszkanie, jedna piąta na samochód – mówi dziennikarka Katarzyna Bosacka.

Z danych OBOP-u oraz KRD wynika, iż prawie połowa kobiet (44%) kiedykolwiek korzystała z dostępnych form kredytowania. Najczęściej, by pokryć koszty podstawowych produktów i usług (43%) oraz aby sfinansować zakup domu lub mieszkania (31%). Przed decyzją o wzięciu kredytu 51% Polek szukało banku, który zaoferowałby najniższe oprocentowywanie. Jedna trzecia badanych kobiet (33%) upewniła się, że nie ma żadnych zaległości finansowych. Kobiety, które dotychczas nie korzystały z dostępnych form kredytowania, przyznały, że ewentualny kredyt mogłyby przeznaczyć na zakup domu lub mieszkania (31%), zakup samochodu (22%) oraz pokrycie kosztów podstawowych produktów i usług (11%).

Spłacanie należności

– W Krajowym Rejestrze Długów kobiety ciągle stanowią mniejszość, choć nie ukrywam, że z każdym rokiem ich przybywa – w 2008 było ich ok. 33 proc., obecnie ok. 38 proc. Trzeba jednak przyznać, iż panie rozsądniej podchodzą do wydatków. Z przeprowadzonego przez TNS OBOP w maju sondażu na zlecenie Krajowego Rejestru Długów wynika, iż 48% kobiet deklaruje, że stara się nie zaciągać długów, a 30% owszem zadłuża się, ale zawsze spłaca swoje zobowiązania – mówi Andrzej Kulik, rzecznik KRD. Statystki pokazują, iż istnieją dwie kategorie długów, w których nieznacznie przeważają kobiety (w obu stanowią niespełna 52% dłużników) – to rachunki telefoniczne za telefony stacjonarne oraz czynsze za mieszkania. Zdaniem Katarzyny Bosackiej Polki najczęściej są świadome tego, iż pożyczkę można dziś dostać szybko i bezboleśnie – niemalże od ręki, z długami jest zupełnie odwrotnie – spłaca się je boleśnie i długo. Dlatego też dla przeszło połowy Polek zaciągających kredyt istotna jest oferta banku lub instytucji finansowej, która oferuje najniżej oprocentowany kredyt. Problem pojawia się wtedy, gdy nasze potrzeby ciągle rosną, a wraz z nimi apetyt na kolejne zakupy.