Kariera zawodowa: co chcemy robić w życiu?

123rf.com

Czy wiesz już, co chcesz robić w życiu? To pytanie potrafi powracać jak bumerang. Zadają je nam rodzice, nauczyciele, partnerzy. Czasem też zadajemy je sobie sami, gdy stajemy przed zawodową ścianą. Czy musimy na nie odpowiadać?
Przez większą część mojej młodości nie miałam zielonego pojęcia, co chcę robić w życiu. Zbyt wiele rzeczy mnie interesowało i zbyt wiele tylko na chwilę. Z jednej strony było mi z tym dobrze, z drugiej – czułam presję bliskich i znajomych: „Jak to? Nie wiesz, jakie studia?”, „Najwyższy czas, żebyś się jakoś określiła”. Ale co miałam zrobić, skoro nie wiedziałam? No i jak miałam wiedzieć, skoro nigdy nie byłam lekarzem, adwokatem czy dziennikarzem? Niestety, nikt nie pochwalał logiczności mojego wywodu. Wszyscy byli zgodni: trzeba się na coś zdecydować i konsekwentnie trzymać swojego wyboru. I choć już wcześniej to przeczuwałam, dopiero niedawno odkryłam, że to całkowita bzdura!

reklama

Słomiany zapał czy ciekawość?

– Zawsze mówili o mnie, że mam słomiany zapał. I wcale się tego nie wstydzę. Co więcej, uważam, że to źródło ogromnego życiowego doświadczenia – twierdzi Jacek Walkiewicz, mówca motywacyjny, trener i mentor. – To nie jest tak, że tylko jedna droga prowadzi do sukcesu i że tylko wiedząc od małego, co chcemy robić, możemy cokolwiek osiągnąć. Kiedyś zazdrościłem tym, którzy od początku poświęcali się swojej pasji, najpierw lepili modele samolotów, a potem szli do szkoły lotniczej. Ale zrozumiałem, że to nie jest lepsza droga, tylko inna. Można na to spojrzeć też w ten sposób: ktoś się zamknął w świecie samolotów i machnął ręką na inne rzeczy, które oferuje świat. A pozostali próbują. Porzucają modele na rzecz windsurfingu, kupują cały osprzęt i ubranie, po czym stwierdzają, że ich to nudzi, sprzedają wszystko na Allegro i przerzucają się na rower. Znów kupują cały osprzęt, trenują, jeżdżą, aż im się znudzi albo nie. Co w tym złego?

Jacek Walkiewicz uważa, że sztywne podejście do wyboru drogi zawodowej, reprezentowane zwykle przez rodziców, wynika wprawdzie z ich troski, ale nie działa na naszą korzyść. – Jeśli spytamy 19-latka, co chce robić w życiu, pewnie odpowie: „Nie mam pojęcia”. I bardzo dobrze, bo jak w wieku 19 lat można to wiedzieć? Skoro jeszcze nie wiemy, co w ogóle świat ma nam do zaoferowania – mówi. – Ja mam 52 lata i ciągle mnóstwo nowych pomysłów na siebie. Nie wiem, czy to, co robię, jest tym, co będę robił zawsze. Przecież panta rhei, wszystko się zmienia, świat, ludzie, a w związku z tym ich cele i marzenia także.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »