Kobiecy biznes

123rf.com

Amerykańska nastolatka Willow Tufano stała się bohaterką Internetu, po tym, jak za pieniądze zarobione na zbieraniu elektronicznego złomu kupiła nieruchomość na Florydzie. Polki też coraz wcześniej odkrywają swoje zdolności i dzięki wsparciu różnych organizacji kobiecy biznes ma szanse się rozwinąć.
Doskonałym czasem na to, żeby zainwestować w swoją przedsiębiorczość, jest okres studiów. Zwłaszcza, że może to być „plan B” na wypadek, gdyby w wyuczonym zawodzie nie udało się znaleźć pracy na etacie. – Młode kobiety, które wzięły udział w konsultacjach i szkoleniach w ramach projektu „Absolwentki w biznesie” zdają sobie sprawę, że, mając własną firmę, łatwiej jest godzić wszystkie życiowe role – pracować, a jednocześnie dalej się kształcić, prowadzić dom i opiekować się dzieckiem – mówi Sylwia Byszewska z Centrum Szkoleń i Doradztwa Zawodowego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie – niektóre z nich były już wcześniej aktywne, np. prowadziły blogi, na warsztatach dowiedziały się, jak założyć przedszkole albo biuro podróży. Obecnie Centrum organizuje „Galerię Kobiet Przedsiębiorczych”, w której swoje prace mogą prezentować studentki i absolwentki UKSW. Zainteresowanie jest bardzo duże, dziewczyny chcą pokazać swoje talenty artystyczne, na razie w mniejszym stopniu myśląc o kobiecym biznesie i zarabianiu pieniędzy.

reklama

Wiele wymiarów bezpieczeństwa

Pierwszy sukces finansowy osiągnęły studentki Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej, gdy ich projekt – Smart Lock – kamizelka, która jest też zapięciem chroniącym rower przed kradzieżą wygrał konkurs „Bezpieczniej w mieście”. Jurorzy uznali rozwiązanie za estetyczne, wielofunkcyjne i proste, projektantki zainkasowały 7,5 tys. zł, wykupiły domenę i prowadzą rozmowy z producentami akcesoriów rowerowych. Nawet jeśli nie uda im się wylansować nowej mody, to i tak zdobędą bezcenne doświadczenia i po skończeniu studiów z powodzeniem będą mogły otworzyć kobiecy biznes i przekonywać inwestorów do swoich inżynierskich pomysłów.

Z doświadczeń zespołu prowadzącego projekt „Model biznesowy budowy i rozwoju firm spin off”, realizowany przez Collegium Mazovia, Innowacyjną Szkołę Wyższą, wynika, że zainteresowanie pań spółkami powiązanymi z uczelnią stopniowo rośnie. Ze względu na to, że w biznesie dominują mężczyźni, zasada wyrównywania szans wymaga, żeby w konferencjach i szkoleniach brało udział 70 proc. kobiet. Uczestniczki pilnie chodzą na wykłady, uczą się podstaw prawa i finansów, są dociekliwe i chętnie uczestniczą w dodatkowych zajęciach – np. z samoobrony.

Spróbować to nie grzech

Kolejny projekt Collegium Mazovia jest adresowany do doktorantek. W skutecznym przekazaniu wiedzy przedsiębiorczym paniom pomaga znajomość specyfiki płci (np. odmienność kodów komunikacyjnych, procesów decyzyjnych, inna emocjonalność).

Z podobnego założenia wyszli pomysłodawcy ogólnopolskiego projektu „Przedsiębiorcza Kobieta” realizowanego przez Studenckie Forum Business Centre Club. Autorzy zapraszają kobiety w wieku 19-35 lat, czyli nawet studentki, oraz kobiety aktywne zawodowo na spotkania z reprezentantkami biznesu, które odniosły sukces. Dodatkową atrakcją są zwykle pokazy mody, warsztaty budowania wizerunku czy motywacji. Ta ostatnia przyda się zwłaszcza wtedy, gdy pierwszy plan nie wypali. Statystyki są dla kobiecego biznesu niekorzystne – dane GUS pokazują, że po pierwszym roku upada więcej firm prowadzonych przez panie. Najbliższe spotkania 19 maja w Łodzi i 23 maja w Krakowie.