Obcy kontra predator, czyli świat oczami eksperta i menedżera

www.matys-studio.com

Twardy ekspert zazwyczaj nie nadaje się do bezpośredniej transplantacji na stanowisko menedżerskie. I musi włożyć wiele pracy, by kiedykolwiek się nadawać.
Ekspert jest ekspertem od systemów, którymi się zajmuje. Menedżer jest ekspertem od kwestii międzyludzkich. Dwa różne rodzaje „eksperctwa”. Menedżer to taki ekspert od integrowania i tworzenia wizji. Ale także mediator oraz tłumacz. À propos integrowania – zauważyłem, że ostatnio wielu rodziców posyła dzieci do szkół integracyjnych, ponieważ tam znacznie

reklama

większy nacisk kładzie się na zrozumienie i współpracę niż na „kujoństwo” książkowe. Kto wie, czy to nie jest wspaniała opcja? Przydaje się do pełnego akceptacji i empatii postrzegania innych ludzi. MENEDŻER POWINIEN BYĆ NAJLEPSZY W INTEGROWANIU LUDZI, A NIE W INTEGROWANIU DANYCH.

Ale wróćmy do firmy. Wraz ze wspinaniem się po kolejnych piętrach organizacyjnego drzewka wymaga się od nas większego zaangażowania w sprawy międzyludzkie, a mniejszego tarcia nosem o tabelki. Ekspertowi jest w tym świecie trudno. Ekspert zwykle ma swoje własne drzewko rozwoju. Poziome. Dzięki swoim rosnącym umiejętnościom i wiedzy staje się w końcu Baronem firmy. Jedynym specjalistą w Europie. Jego wiedzy nie sposób zastąpić, telewizje się doń dobijają, gazety i portale internetowe także. I pytają:

Jak będzie?

A on mówi:

To zależy…