Czy boisz się szefa? Jak radzić sobie z korporacyjnym stresem?

123rf.com

Byłam kiedyś na spotkaniu z dyrektorką działu HR dużej firmy i rozmawiałyśmy w sprawie przeprowadzenia treningu dla menedżerów. Atmosfera była dosyć pozytywna a pani dyrektor wyglądała na osobę dobrze czującą się w swojej roli. Wszystko się zmieniło, kiedy do pokoju zajrzał szef.
W jednej chwili ta pani stała się spięta i odzywała tylko krótkimi zdaniami. Zastanawiałam się, dlaczego widok autorytetu tak bardzo ją sparaliżował? Czy w dużych organizacjach kontakt z przełożonymi często wywołuje taki lęk? Czy ten lęk może oddziaływać w jakiś sposób na budującą atmosferę firmy? Raczej wątpię. Lęk zabija kreatywność. Osoby przeżywające lęk wydzielają hormony stresu, które powodują, że reagujemy bardziej zachowawczo i zgodnie z utartymi schematami. Podczas stresu cała aktywność organizmu koncentruje się na walce lub ucieczce. Nasze wyższe procesy myślowe ograniczają się do działań na autopilocie. W sytuacji, kiedy nasza kultura jest oparta na zdolnościach umysłowych i umiejętnościach komunikacyjnych, lęk jest największym wrogiem wszelkich działań skierowanych na rozwój swojego potencjału.

Co się dzieje, kiedy sytuacje stresu i lęku się powtarzają? Monitorowałam kiedyś oddziały organizacji, której główny dyrektor sprzedaży codziennie wysyłał maile z zaznaczonymi na czerwono zdaniami na temat tego, czego jeszcze brakuje, aby osiągnąć zamierzone „na górze” rezultaty. Zdania te były też opatrzone wykrzyknikami. Trzeba było coś ciągle nadgonić, aby nie zostać w tyle, bo wtedy trzeba się było liczyć z negatywnymi konsekwencjami finansowymi oraz opinią najgorszego oddziału. Jak taki rodzaj motywowania strachem działał na menedżerów oddziałów? Robili oni wszystko, co mogli, aby dorównać. Nie mieli już jednak czasu i ochoty, aby wyjść przed szereg i zrobić coś nowego, co by pomogło znaleźć zupełnie nowe źródła klientów czy odkryć nową, bardziej efektywną strategię działania. Ci menedżerowie działali po najniższej linii oporu tylko po to, aby przetrwać i zachować swoje pensje, bonusy, samochody służbowe, komórki oraz laptopy. Nie robili nic więcej. Działania ich były dużo poniżej poziomu ich możliwości.