ERG – recepta na zadowolenie z pracy

Zadowolenie z pracy
123rf.com

To nie jest artykuł o nowym dopalaczu ani rewelacyjnym sposobie zarządzania. Warunkiem zadowolenia z pracy jest motywacja, którą kierujemy się podejmowaniu zawodowego wysiłku. Wygląda na to, że pomału wychodzimy z pracoholizmu i uczymy się zachowywać życiową równowagę. Ale kryzys sprawia, że stabilizację cenimy wyżej niż rozwój osobisty.
W badaniach przeprowadzonych przez firmę doradztwa personalnego Randstad 85 proc. ankietowanych zadeklarowało, że praca jest środkiem do życia, a nie jego treścią. Wśród pracowników w 32 krajach, którym zadano te same badania, tylko mieszkańcy Luksemburga przyznali, że mają dokładnie odwrotne podejście. W sumie na pytania o to, co warunkuje zadowolenie z pracy, odpowiadało 14 tys. osób.

Większość badanych Polaków nie zdecydowałaby się na zmianę pracy w imię rozwoju zawodowego. Tylko 28 proc. zrezygnowałoby z pracy, która nie daje im możliwości rozwoju. Średnio w całym badaniu ten odsetek jest wyższy – 42 proc. Dla połowy badanych wynagrodzenie jest ważniejsze niż przyjemność z pracy, a 57 proc. uznało, że dobrzy współpracownicy są dla nich ważniejsi niż dobre zarobki. – Praca tylko po to żeby zarobić pieniądze, to nowy rodzaj niewolnictwa – mówi prof. Andrzej Rabczenko, dyrektor Centrum Transferu Technologii i Rozwoju Przedsiębiorczości Politechniki Warszawskiej – konieczne jest zachowanie równowagi między trzema powodami, które nas motywują do pracy, czyli troską o byt, dbaniem o dobre relacje z ludźmi i osobistym rozwojem (Egzystencja-Relacje-Rozwój – z ang. ERG). Skrajnym przykładem motywacji relacyjnej są terroryści, którzy w imię przynależności do społeczności religijnej lub narodowej giną na posterunku. Ale współcześnie trudno sobie też wyobrazić wersję romantycznego artysty, który nie dojada, ale tworzy, żeby rozwijać swój talent – obrazowo tłumaczy profesor niebezpieczeństwa każdego ekstremum.

Ale z badań firmy Randstat wynika, że Polacy znaleźli złoty środek, żeby czerpać zadowolenie z pracy- 73 proc. Polaków badanych przez firmę jest zadowolonych z aktualnego zajęcia. Jednocześnie 29 proc. badanych obawia się utraty zatrudnienia. Te obawy można zrozumieć po przyjrzeniu się danym z urzędów pracy. Wprawdzie w czerwcu stopa bezrobocia, wynosiła 12,4 proc., czyli o 0,2 punktu procentowego mniej niż w maju, ale w ubiegłym roku w tym samym okresie spadek był większy. Wskaźnik bezrobocia był o 0,5 punktu procentowego wyższy niż przed rokiem.

Polacy najwyraźniej postanowi ten trudny czas przeczekać na dotychczasowych posadach, bo wprawdzie 79 proc. pracujących uważa, że w razie utraty pracy znajdzie inną, a 72 proc. wierzy, że będzie ona porównywalna z obecną, ale na szukanie nowej pracy decyduje się już tylko 13 proc. badanych.