Praca z przyjaciółką w tej samej firmie

fot.123rf

To bywa prawdziwy test dla bliskiej relacji. Wspólna praca może sprawić, że albo bardziej się do siebie zbliżycie, albo wasza znajomość stanie pod znakiem zapytania. O czym pamiętać, by z sojuszniczek nie stać się rywalkami, wyjaśnia psycholog Agnieszka Karolak.

reklama

Przyjaciółki pracują w tej samej firmie

Zagrożenie: Przyjaźń rozwija się kosztem pracy. Bliska relacja między kobietami wiąże się z dużą potrzebą wymiany informacji o bieżącym życiu, a także o uczuciach, które nam towarzyszą w związku z różnymi zdarzeniami. Wspólne analizowanie tego, co się dzieje u każdej z przyjaciółek, zwierzenia czy dyskusje zajmują sporo czasu. Kiedy siedzimy biurko w biurko, pokusa, żeby rozmawiać, a nie pracować, jest duża. Mogą z tego wyniknąć kłopoty. Pracodawcy coraz częściej dochodzą do wniosku, że przyjaźnie kobiet powodują spadek ich zaangażowania w pracę.

Rozwiązanie: Planujmy dzień pracy. To rada Agnieszki Karolak, psycholog i coach z Akademii Gier. – Możemy zacząć od porannych pogaduszek przy kawie, ale pilnujmy, żeby zakończyły się po 20 minutach – dodaje. – Potem poczekajmy z prywatną rozmową do lunchu, a gdy mamy ważne bądź emocjonujące sprawy do omówienia, wybierzmy się po pracy do kawiarni albo odwiedźmy się w domu. Jeśli tego potrzebujemy i lubimy, spotykajmy się w weekendy. Poza tym wykorzystujmy dobrą znajomość mocnych i słabych stron drugiej osoby, aby pomóc jej w realizowaniu swojego potencjału w pracy. Doceniajmy więc i chwalmy przyjaciółkę, gdy coś jej się uda, a pomagajmy pokonać trudności, gdy jej nie idzie.

Zagrożenie: Jedna z przyjaciółek zaniedbuje pracę, bo ma kłopoty osobiste, co przeszkadza drugiej. W życiu zdarzają się różne chwile, też trudniejsze. Kryzysy spowodowane kolejami losu są nieuniknione. Wówczas często ważną rolę odgrywa przyjaciółka, która wspiera w kłopotach. Jednak problemy osobiste mogą położyć się cieniem na pracy. Jedna z kobiet może mieć kłopoty z koncentracją na zadaniach, wykonywać je bez zaangażowania lub nawet narażać firmę na straty. A to może wpływać na pracę drugiej.

Rozwiązanie: Szczera rozmowa. – Wiem, to może być trudne, ale jeśli nie powiemy przyjaciółce, co przeszkadza nam w jej zachowaniu (zbyt długie rozmowy o jej problemach, to, że nie panuje nad swoimi emocjami), nic się nie zmieni – mówi Agnieszka Karolak. – W rozmowie skupiajmy się na konkretach. Na przykład: „Zdaję sobie sprawę, że masz teraz trudny czas. Widzę, że niełatwo ci skupić się na pracy. Jednak twoje emocje blokują też mnie. Pomogłoby mi, gdybyśmy o twoich sprawach rozmawiały w przerwach lub po pracy”. Zawsze starajmy się pamiętać, żeby oddzielać biznes od przyjaźni. Dzięki takim rozmowom uczymy się, w jaki sposób radzić sobie w podwójnej relacji: prywatnej i zawodowej oraz czerpać z obu satysfakcję.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »