Rynek sztuki

123rf.com

Zdarza Ci się zatrzymać przed witryną galerii, żeby popatrzeć na obraz, marzysz o powieszeniu na ścianie dzieła ulubionego artysty, zarabiasz trochę więcej niż wydajesz? – świetnie, jesteś znakomitą kandydatką na inwestora na rynku sztuki.
Kupowanie dzieł sztuki różni się tym od pozostałych inwestycji, że do zakupów mamy stosunek emocjonalny. Ale są też przesłanki racjonalne – rynek sztuki w znacznym stopniu opiera się kryzysowi, a wzrost dostępu do informacji i nowe kanały wymiany dzieł otwierają przed inwestorami bardzo dobre perspektywy. Według raportu KPMG rynek w Polsce jest w tej chwili warty 200-300 mln zł i ma ogromny potencjał. Oprócz bezpośredniego nabywania dzieł sztuki, inwestor może zdecydować się na fundusze inwestycyjne. Na całym świecie istnieje ponad 40 funduszy związanych z rynkiem sztuki, a w Polsce takim funduszem jest FIZ AN Abbey Art Fund.

reklama

Do banku po obraz

Koniunkturę znakomicie wyczuwają instytucje oferujące usługi Art Bankingu. Jeśli zdecydujemy się z nich skorzystać, to doradca udzieli nam fachowej pomocy, sprawdzi, co możemy kupić za kwotę, którą dysponujemy, zatroszczy się o bezpieczeństwo kolekcji i odpowiednie certyfikaty.

Gdy zakupów dokonujemy sami, to pamiętajmy, że obraz powinien mieć sygnaturę. Jeśli naszą działalność na rynku sztuki chcemy traktować bardziej profesjonalnie, możemy za ok. 500 zł kupić „Listę sygnatur polskich malarzy”. Dużą zachętą do rozpoczęcia przygody ze sztuką mogą być niskie ceny dzieł wystawianych w internetowych galeriach – dobrą grafikę można tam dostać już za 150 zł. Za obraz na jedwabiu zapłacimy od 300 zł, a za jedwabny parawan między 3000 – 4000 zł.

Godne zainteresowania są również antyki – np. biedermeierowskie meble z I połowy XIX w są w Polsce stosunkowo tanie, a to znaczy, że możemy liczyć na zyski.

Najlepsze to, co się podoba

Eksperci podkreślają, że niezależnie od wiedzy ogromne znaczenie ma w tym przypadku gust – wybierajmy zatem te dzieła, które rzeczywiście nam się podobają, a nie, te, na które jest akurat moda. Trzeba również pamiętać, że wchodząc na rynek sztuki inwestujemy długoterminowo – na minimum 5-7 lat, a to znaczy, że warto szukać twórców oryginalnych, wyróżniających się wśród setek innych. Kiedy zatem najpopularniejsza jest francuska secesja, lepiej jest zdecydować się na przedmiot z tego okresu, ale pochodzący z innego kraju. Po upragnione dzieło dobrze jest zajrzeć na internetowe aukcje młodej sztuki organizowane kilka razy w roku przez domy aukcyjne.

Gdzie zatem skierować pierwsze kroki? – Takie mamy czasy, że sztuka coraz bardziej oddala się od wartości estetycznych. Na szczęście amatorów „zwyczajnego” piękna, są jeszcze miejsca, gdzie można kupić obraz, rzeźbę, czy ceramikę, które będą cieszyły oczy. Na początek warto poszukać w galeriach autorskich w sieci. Można trafić na doskonałe obrazy i ciekawe przedmioty użytkowe zupełnie nieznanych twórców, po dość przystępnych cenach. Przestrzegam tylko przed „okazjami” typu Kossak za 300 zł. Można też szukać na stronach domów aukcyjnych i w galeriach stacjonarnych, gdzie transakcje są bezpieczniejsze, ale trzeba za to więcej zapłacić – mówi Bożena Kwiatkowska, artystka malarka, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi.