Start!

Kto by pomyślał, że w znalezieniu fajnej pracy mogą pomóc: uprawianie sportu, czytanie książek, przeprowadzka i pies?

reklama

Dlaczego nie masz pracy? Bo nie masz doświadczenia. A czemu nie masz doświadczenia? Bo nie masz pracy. I tak koło się zamyka. Siedzisz w domu i wysyłasz CV w niezliczoną ilość miejsc. Albo – źle ci w obecnej pracy i wysyłasz CV… Brak odpowiedzi lub odpowiedzi w stylu: „Pani/pana kompetencje (prace, doświadczenie, kwalifikacje) nie odpowiadają wymaganiom stawianym przez naszą firmę…” Brr. A jednak i to jest wartościowa lekcja. Nie myśl: „Jestem nic niewart!”. Myśl: „Może źle się za to zabrałem.” Co robisz nie tak? Zobaczmy. Na początek mamy kilka informacji o zaskakujących sposobach wspomagających znalezienie dobrej pracy.

Czego szukasz?

Dobrej pracy. Pytanie, co to znaczy „dobra praca”? Blisko, dobrze płatna, etat czy właśnie wolność chałupnika? Czy trzeba będzie wstawać rano?

Kiedy Ingvar Kamprad, założyciel firmy IKEA, jako nastolatek dostał zegar, nastawił budzenie przed szóstą i usunął przycisk umożliwiający wyłączenie alarmu. Mierzył wysoko i osiągnął cel. Edward Dwurnik, jeden z bardziej znanych współczesnych malarzy, stawia się w pracowni codziennie o piątej rano i do południa maluje obrazy. Lubi drogie sportowe samochody i stać go na nie. Fakt, nie każdy musi być milionerem. Nie każdy chce i wbrew pozorom nie każdy się do tego nadaje. Ale na pewno nikt, kto śpi do południa, milionerem nie zostanie. Nie dzięki własnej pracy. Jeśli więc nienawidzisz wstawać rano, masz dwa wyjścia – wstawać wbrew sobie (oczywiście do czasu, gdy zostaniesz milionerem) lub…

Poszukać pracy, która zaczyna się po południu. W godzinach wieczornych pracują restauracje, kluby albo służby porządkowe. Nieważne, co myślą inni. To ty masz być szczęśliwy, robiąc to, co lubisz i kiedy lubisz. Dzięki takiej postawie zyskasz akceptację, a nawet szacunek otoczenia.

Osoby poszukujące pracy najczęściej popełniają następujące błędy: twierdzą, że szukają jakiejkolwiek pracy, chcą zarabiać więcej niż ich znajomi na podobnym stanowisku i oczekują, że w pracy będzie miła atmosfera. Zastanawiające jest zwłaszcza to ostatnie oczekiwanie, zgłaszane również we wszystkich sondażach przez osoby już zatrudnione – Polacy najbardziej cenią sobie w pracy miłą atmosferę. Oczekują, że praca zapewni im rozrywkę, kontakty towarzyskie, może jeszcze cebulę na zimę, ręczniki frotte i mydło – jak było za komuny. Tymczasem nie o to chodzi – to wszystko powinniśmy sobie zorganizować sami.

Największym błędem jest szukanie „jakiejkolwiek pracy”. Przypomina to handel niewolnikami.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »