Toksyczne relacje w pracy – nie daj się im!

123rf.com

Prawdopodobnie nie trafiłaś ostatniej kumulacji w totolotka. Ani nawet zwykłej szóstki. Dlatego dzisiejszy dzień (i każdy następny z wyjątkiem weekendów) w jednej trzeciej spędzisz w pracy. To dużo. Co zrobić, żeby toksyczne relacje nie psuły ci życia?
Daj odpór pesymizmowi

reklama

Pesymizm twoich współpracowników, ciągłe narzekanie na wszystko (na poniedziałek, na męża, na szefa, na korki…) może ci się udzielić. To niebezpieczne dla wyników twojej pracy, ponieważ wiele badań psychologicznych potwierdza regułę, że osoby z pozytywnym nastawieniem są lepszymi pracownikami, osiągają więcej sukcesów. Dlatego nie daj się maruderom i w każdej negatywnej informacji znajdź coś pozytywnego. Korki w drodze do pracy? Można posłuchać ulubionej muzyki, uczyć się hiszpańskiego, posłuchać „Przygód Mikołajka” na audiobooku. Szef? Może jest furiatem, ale ma świetne pomysły! Każdy maruder i pesymista „odpuści” najdalej po czwartej nieudanej próbie wciągnięcia cię w czarnowidztwo. A kto wie – może Ty zarazisz go optymizmem, bo on także bywa zaraźliwy!

Z dala od intryg

Plotkowanie w pracy i obgadywanie nieobecnych może skutecznie popsuć atmosferę w zespole. Nie daj się wciągnąć we współodpowiedzialność za nieciekawą atmosferę w pracy i – nie plotkuj. To trudne, bo przecież popularność portali plotkarskich i tabloidów nie bierze się znikąd! Ignoruj plotki, zmieniaj temat, mówiąc np. „Wolałabym usłyszeć co u Ciebie”. Opowiedz jak ci się podobał koncert, na który się ostatnio wybierałaś. Jeśli konsekwentnie nie dasz się wciągnąć w ploteczki, biurowe plotkarki odpuszczą ci jeszcze szybciej niż biurowi maruderzy.

Wysłuchaj „wszystkowiedzącego”

Znajdzie się w każdym zespole. Wie wszystko, na każdy temat i oczywiście – wie najlepiej. Zamiast zżymać się na mądralę – po prostu życzliwie i z uwagą go wysłuchaj. Najlepiej zacznij od wysłuchania jego opinii. Najprawdopodobniej na tym właśnie najbardziej mu zależy – na byciu zauważonym i docenionym. A kto wie – być może, jeśli pozbędziesz się zniecierpliwienia – znajdziesz w jego uwagach coś naprawdę cennego. Powiedz mu o tym koniecznie!

Zaproś wroga do współpracy

W zespole jest ktoś, kto nieustannie torpeduje twoje pomysły, nic mu się nie podoba, wiecznie cię krytykuje? Zaproś go do współpracy, mówiąc – cenię twoje uwagi, myślę, że będziesz w stanie wnieść wiele dobrego do tego projektu. W ten sposób znajdziecie się po tej samej stronie barykady.

Złap złodzieja pomysłów

Ktoś podkrada twoje pomysły? To wyjątkowo zuchwała kradzież, w dodatku trudna do udowodnienia. Przede wszystkim – zachowaj spokój i spróbuj upewnić się, że to nie przypadek. W końcu podobno, obok Newtona i inni wpadli na prawo powszechnego ciążenia w tym samym czasie. Jeśli jednak okaże się, że złodziej pomysłów ukradł z premedytacją – koniecznie przejdź do działania. Powiedz mu, że wiesz o podkradaniu pomysłów, i zaproponuj przyznanie się. Może być żartobliwej formie, np. „Twój pomysł był tak świetny i tak mi się spodobał i był tak zgodny moimi wyobrażeniami o idealnym pomyśle, że wzięłam go za swój…”. Jeśli to nie poskutkuje – powiadom szefa.