Samotność polskiego seniora

Samotność osób starszych to jeden z największych problemów, z którymi mierzą się one na co dzień. Niemal co piąta osoba po 65 roku życia czuje się samotna, a odsetek ten istotnie wzrasta wśród osób powyżej 80-tego roku życia. Uczucia samotności doświadczają najczęściej osoby mieszkające w jednoosobowych gospodarstwach, przede wszystkim owdowiałe kobiety.

Z samotnością próbują walczyć głównie poprzez zajęcia wykonywane w pojedynkę – np. oglądanie telewizji, czytanie czy rozwiązywanie krzyżówek – tak wynika z badania „Sytuacja społeczna osób w wieku 65+” zrealizowanego dla Stowarzyszenia mali bracia Ubogich przez ARC Rynek i Opinia.

Osoby po 65 roku życia najczęściej mieszkają w gospodarstwach jednopokoleniowych (78%). Co trzecia osoba mieszka w gospodarstwie jednoosobowym (34%) – odsetek ten wzrasta do 50% w przypadku osób powyżej 80 roku życia. Problemy, z jakimi najczęściej mierzą się osoby starsze to: problemy zdrowotne (55%), utrata bliskich (46%), zakończenie życia zawodowego (28%), samotność/izolacja (17%), brak pieniędzy (14%), utrata samodzielności (13%), nuda (13%), brak poczucia bezpieczeństwa (12%) oraz poczucie bycia niepotrzebnym (10%).

Samotność: Realny problem, zwłaszcza dla osób powyżej 80 roku życia.

O ile na pierwsze trzy problemy wskazywane przez osoby starsze trudno znaleźć w pełni skuteczne rozwiązanie, gdyż stanowią naturalną kolej rzeczy, o tyle poczucie samotności i izolacji jest zjawiskiem, któremu można przeciwdziałać.

Samotność jest realnym problemem, zwłaszcza w życiu codziennym osób po 80-tym roku życia: 3 na 10 badanych wskazuje, że doświadcza samotności i izolacji, 1 na 10 czuje się samotnie często, a nawet zawsze.

Główne „narzędzia” w walce z samotnością, jakie przywołują sami seniorzy to telewizja, czytanie i rozwiązywanie krzyżówek. Tylko co czwarty badany stara się nawiązywać kontakty z innymi ludźmi – częściej w ten sposób z samotnością radzą sobie osoby do 79 roku życia.

Relacje rodzinne i społeczne: 3 na 10 badanych nie ma bardzo bliskich relacji w swoim otoczeniu.

Za najważniejsze osoby w życiu seniorzy uważają rodzinę – współmałżonka, dzieci, wnuki. Ważni są także przyjaciele – zwłaszcza dla osób mieszkających samotnie.

Osoby, które mają rodzinę, zazwyczaj relacje z nią oceniają jako bliskie lub bardzo bliskie, ale około połowa badanych chciałaby je zacieśnić – pokazuje to, że być może dotychczasowe relacje nie są wcale dla badanych wystarczające.

3 na 10 badanych nie ma bardzo bliskich relacji w żadnym z kręgów społecznych, zaś 1 na 20 w ogóle nie ma dobrych bądź bliskich relacji z osobami ze swojego otoczenia. Wśród tych ostatnich dominują osoby owdowiałe, mieszkające samotnie, nieposiadające dzieci, a także mężczyźni. Co więcej, 1 na 20 osób mieszkających samotnie zupełnie nie ma od kogo uzyskać pomocy i nie ma komu powierzyć swoich trosk. Jeszcze wyższy odsetek osób mieszkających samotnie (1 na 10), nie ma nikogo, komu może zaufać, np. pozostawić klucze od mieszkania. 1 na 5 osób powyżej 80-tego roku życia nie ma osoby, z którą może miło spędzić wolny czas (np. pójść na spacer czy choćby zjeść posiłek).

Spotkania towarzyskie i wyjścia z domu: 1 na 20 badanych w wieku powyżej 80 roku życia nigdy nie wychodzi z domu.

Mniej niż ¼ badanych wskazała kontakt z innymi osobami (spotkania towarzyskie czy z bliską osobą) jako jeden z najczęstszych powodów wyjścia z domu. ¼ respondentów wychodzi na spotkania towarzyskie bardzo sporadycznie – raz na pół roku lub rzadziej, zaś 3 na 10 osób w wieku 80+ w ogóle nie wychodzi na tego typu spotkania. Dlatego w tej grupie społecznej niezwykle ważny jest choćby kontakt telefoniczny z innymi osobami – 1 na 3 badanych powyżej 80 roku życia ma codzienny kontakt telefoniczny z osobami ze swojego otoczenia.

Wiele osób po 80. czy 90. roku życia nie ma już ani rodziny, ani przyjaciół. Skazani na samotność tracą sens życia. Nie wychodzą z domu, nie mają z kim porozmawiać, ani do kogo zadzwonić. Dopada ich apatia, brak apetytu oraz strach przed jutrzejszym dniem.

Ta sytuacja diametralnie się zmienia, kiedy w życiu starszego człowieka pojawia się przyjazna i troskliwa osoba, która z uwagą potrafi go wysłuchać, przynajmniej raz w tygodniu go odwiedza oraz systematycznie dzwoni, żeby spytać jak się czuje i jak minął dzień. Tą przyjazną duszą jest nasz wolontariusz – mówi Joanna Mielczarek, dyrektor Stowarzyszenia.

Z naszego badania wyłania się obraz polskiego seniora, którego osamotnienie i problemy rosną wraz z wiekiem. W związku z tym, że rodziny wielopokoleniowe są już w naszym kraju rzadkością, wiele osób emigruje, czy to do innych miast czy za granicę, osoby starsze, zwłaszcza po 80-tym roku życia często pozostawione są same sobie lub opieka nad nimi ogranicza się do podstawowych czynności, typu zakupy, sprzątanie. Dzieci osób starszych, same będące często też tuż przed emeryturą, niejednokrotnie wspomagają swoje dzieci, dlatego nie starcza im już ani sił ani czasu, by najstarszemu z rodu towarzyszyć w codzienności i angażować się w jego życie emocjonalne. Niestety nie istnieją rozwiązania systemowe, które właśnie w tej sferze społecznej byłyby wsparciem dla najstarszych, a to znacząco poprawiłoby ich komfort życia. Często osoby te bardzo pragną kontaktu z drugim człowiekiem – komentuje Sonia Łoszewska z ARC Rynek i Opinia.

Stowarzyszenie mali bracia Ubogich wspiera osamotnione starsze osoby realizując i angażując się w projekty, które mają na celu pomóc seniorom wyjść z izolacji. Fundamentalnym działaniem są odwiedziny wolontariuszy w domach podopiecznych. Odwiedzając samotnych do tej pory seniorów, wolontariusze wnoszą w ich życie radość, poczucie bycia ważnym i potrzebnym oraz wiarę w życzliwość drugiego człowieka. Aktualnie mali bracia Ubogich otaczają opieką ponad 320 samotnych osób starszych z Warszawy, Poznania, Lublina i Pruszkowa zrzeszając w tych działaniach prawie trzystu wolontariuszy.