Dobierz dietę do swoich potrzeb

Skąd masz wiedzieć, jaka dieta będzie najlepsza dla ciebie? Jak ustalić, co ci szkodzi, a co służy? Naturoterapeutka Małgorzata Worsztynowicz wyjaśnia, jak nauczyć się czytać człowieka, czyli… siebie.
Jak powstała metoda „Nauczyć się czytać człowieka”?

reklama

Gdy zaczęłam studiować bioenergoterapię i radiestezję, zrozumiałam w pełni, że wszechświat jest gadułą, której należy słuchać, a przyroda jest szalenie komunikatywna, tylko trzeba się na nią otworzyć. Elementem, na który dość szybko zwróciłam uwagę, była wiedza z zakresu ziołolecznictwa i zdrowego odżywiania. Bo to, co dziś bezwiednie kupujemy w sklepach, często jest dla naszego organizmu ogromnym obciążeniem. W produktach, które mogą leżeć na półkach miesiącami, a nawet latami, jest coraz więcej chemii, a coraz mniej wartości, to zaś bezpośrednio wpływa na nasze zdrowie. Włączyłam zatem ten aspekt do mojej metody i zaczęłam szukać pierwotnych podstaw choroby, czytając ludzi i ich ciała jak notesy, w których zapisane jest wszystko. „Nauczyć się czytać człowieka” to była nazwa robocza, ale już tak zostało.

Jesteśmy otwartą księgą?

W człowieku zapisane jest wszystko. Czas od jego narodzin aż do dziś, do momentu, kiedy patrzę na niego w moim gabinecie, inklinacje dziedziczone po przodkach, predyspozycje psychiczne i fizyczne, stereotypy… Bardzo interesuje mnie pierwsze dziewięć lat życia człowieka, o których naukowcy mówią, że to czas, kiedy kształtują się w nas schematy trwające niekiedy przez całe życie, w tym także te dietetyczne. I żadna piramida żywieniowa nie załatwi sprawy, bo nie da gotowej recepty dla każdego. Ona jest tylko pewną orientacją, wskazaniem kierunku. Zupełnie inaczej powinni postrzegać ją przedstawiciele grup krwi A, B czy 0. Co to oznacza? Jeżeli składniki danej diety są dla nas odpowiednie, to nasz organizm łatwo je przyswaja. Jeśli obce, o wiele trudniej jest nam zużyć pokarm jako dobre paliwo. Jest jeszcze coś – niezależnie od grupy krwi, w każdej z nich dodatkowo istnieje inny rodzaj metabolizmu: białkowy, węglowodanowy oraz mieszany. Podam taki przykład: w grupie A, która nazywana jest prowegetariańską, często spotykamy osoby z metabolizmem białkowym, które, owszem, będą lepiej trawić białka roślinne, ale jedząc tylko listki, zboża czy kaszki, będą czuć się słabo. Dopiero misa fasoli sprawi, że przez pół dnia będą mieć energię.

Więcej w dodatku SENS dla CIAŁA

W wydaniu specjalnym miesięcznika „SENS” dowiesz się jak ćwiczyć z przyjemnością oraz co psychologowie sportu radzą początkującym.

Czym jest psychodietetyka i jak pomaga w odchudzaniu? Jakie produkty są najbardziej popularne w dietetycznym świecie? Jak dobrać sport do charakteru?

„Sens dla Ciała” jest praktycznym przewodnikiem dla wszystkich, którzy pragną zachować zdrowie i formę we współczesnym świecie.

Na rynku od 5 marca!