Filmoterapia: Miłość w czasach wojny

materiały prasowe

Co może dawać oparcie w momencie, gdy tracimy rozeznanie, kto jest przyjacielem, a kto wrogiem? Jak się nie pogubić, nie zatracić swojego człowieczeństwa? Film „OMAR” komentuje Izabela Wożyńska-Więch, psycholog z Poradni Centrum-Ja.
Moja ulica murem podzielona/ Świeci neonami prawa strona/ Lewa strona cała wygaszona/ Zza zasłony obserwuję obie strony” – śpiewał swego czasu Kazik, nawiązując do podziału Berlina na część wschodnią i zachodnią. Miasto głównego bohatera filmu „Omar” również dzieli mur. Rzecz dzieje się w okupowanej Palestynie, gdzie kontrolę sprawują izraelscy żołnierze.

reklama

Omar, Amjad i Tarek znają się od dziecka. Z czasem rozdzielił ich mur bezpieczeństwa, jednak to nie powstrzymało ich przed kontynuowaniem spotkań. Omar na co dzień pracuje jako piekarz, ale od czasu do czasu przedziera się na drugą stronę muru, by wraz z przyjaciółmi potajemnie planować akcje dywersyjne przeciwko okupantowi.

− Omar i jego przyjaciele chcą po prostu normalnie żyć zamiast, jak mówi główny bohater, codziennie czekać na nowy dzień okupacji – zauważa Izabela Wożyńska-Więch z Poradni Centrum-Ja. − Chcąc wziąć sprawy w swoje ręce, pomimo braku siły militarnej, decydują się na działania z narażeniem życia. Napotykają w odwecie atak ze strony dobrze zorganizowanych oddziałów wojskowych, które działają zgodnie z literą prawa. Chłopcy wybierają taką postawę, bo nie chcą tkwić w poczuciu bezradności i bezsilności. Walczą w ten sposób o wolność i godne życie.

Oczy tej małej

W tej scenerii kiełkuje uczucie – niewinne i niespodziewane. Omar, przedostając się na drugą stronę do kolegów, wykorzystuje okazję, by spotkać się też z Nadią, młodszą siostrą Tareka. Wymieniają się listami, planują wspólną przyszłość. Aby mogli być razem, chłopak musi jednak najpierw przekonać do siebie rodzinę dziewczyny, a przede wszystkim jej brata. Zanim miłość rozwinie się na dobre, zostaje wystawiona na próbę – Omar trafia do więzienia oskarżony o zamordowanie izraelskiego żołnierza. Jest torturowany i szantażowany. By wydostać się z potrzasku, decyduje się na współpracę z wrogiem. Stara się chronić przyjaciół i ratować własną skórę, zaczyna więc grać na dwa fronty. − Omar walczy o swoje szczęście, jednak w pewnym momencie opada z sił, bo traci orientację, kto jest wrogiem, a kto przyjacielem – stwierdza Izabela Wożyńska-Więch. – Idąc na układ z wrogiem, wie, że od tej pory jego życie będzie się wiązało z ciągłym szantażem oraz groźbą odrzucenia i zemsty. Jednak nie widzi innego wyjścia.

Od tej pory chłopak funkcjonuje w paranoidalnej rzeczywistości − każdy znajomy może okazać się szpiegiem, wiadomo, że w grupie jego przyjaciół ktoś jest zdrajcą, do tego nie jest pewien uczuć Nadii, z którą ma utrudniony kontakt. Oboje podejrzewają się o zdradę. Dziewczyna jest pewna, że Omar zdradził „swoich”, Omar jest natomiast przekonany, że Nadia zdradziła go z przyjacielem. W tym momencie opuszczają się nawzajem.

− Omar doświadcza opresji ze strony wroga, podejrzeń o zdradę ze strony bliskich, a zarazem sam zostaje zdradzony – dodaje Izabela Wożyńska-Więch. − W efekcie odcina się emocjonalnie od przyjaciół, na których nie może liczyć. Jednak największego zawodu doświadcza, gdy na skutek kłamstw i nieporozumień traci zaufanie do Nadii.

Na przykładzie filmu widzimy, jak zachowują się ludzie w sytuacji zagrożenia – gdy przychodzi im balansować na granicy życia i śmierci, gdy granice między tym, co czarne i białe, stają się płynne. W takiej sytuacji jedyne oparcie mogą dawać uczucia między ludźmi, których łączy wzajemne zaufanie, a które ze względu na silne zagrożenia zewnętrzne są niejednokrotnie wystawiane na ciężkie próby.

TYTUŁ: „OMAR”
SCENARIUSZ I REŻYSERIA: Hany Abu-Assad
WYSTĘPUJĄ: Adam Bakri, Leem Lubany, Waleed Zuaiter

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »