Tomasz Srebnicki – porady: On nie chce ślubu

fot.123rf

Największym życiowym problemem dla niektórych może być związek udany, ale niezalegalizowany.
Mam pięcioletnią córeczkę, od czterech lat jestem w związku z partnerem, z którym mieszkam. Ponieważ moje poglądy uległy zmianie, nie podoba mi się to, że mieszkam z mężczyzną bez ślubu. Staram się delikatnie dać mu do zrozumienia, że do szczęścia brak mi tylko jego sakramentalnego TAK. On zaś uważa, że chce być moim mężem, ale jeszcze nie teraz. Nie zamierzam go zmuszać ani też zmanipulować, ale mam chyba prawo wymagać, by dokładnie określił swoje intencje?

reklama

TOMASZ.SREBNICKIWitaj! Stabilizacja poprzez małżeństwo, a raczej poczucie stabilizacji, są częstym oczekiwaniem tradycyjnie myślących kobiet, a takich na szczęście nie brakuje. Jesteś jedną z nich. Jednak tu jest jedno „ale”, o którym chciałbym, żebyś pomyślała, bo zaręczyny w stylu „jestem konserwatywna, więc mi się masz oświadczyć” nie są szczytem romantyzmu. Zachęcam Cię do zastanowienia się, co dla Ciebie oznacza to, że Twój obecny partner nie chce się oświadczyć. Bo przecież, racjonalnie rzecz biorąc, facet jest z Tobą już długo, deklaruje chęć dalszej relacji, przyjął nie swoje dziecko na wychowanie. Może ma tak samo uzasadnione powody jak te, które prowadzą Ciebie do ożenku? Może najważniejsze jest to, że Ty jesteś jego, a on Twój?

dr n. med. Tomasz Srebnicki certyfikowany psychoterapeuta poznawczo-behawioralny, asystent na WUM, dyrektor dydaktyczny, wykładowca w Centrum Psychoterapii Poznawczo-Behawioralnej www.cbt.pl

Więcej listów od czytelników znajdziesz w każdym numerze SENSu w rubryce Listy do psychoterapeuty.

Masz problem, z którym nie możesz sobie poradzić? Napisz do naszego eksperta: sens@zwierciadlo.pl

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »