Wizyta u seksuologa

fot.123rf

Odpowiada ekspert: Bianca-Beata Kotoro – psychoseksuolog, psychoonkolog, terapeutka, prowadzi terapię w Instytucie BEATA VITA, wykładowca, przewodnicząca Rady Ekspertów Europejskiego Centrum Edukacji PO PROSTU.
Czego może się spodziewać osoba wybierająca się do seksuologa?

reklama

Na początku zostanie zapytana, z jakim problemem przyszła, co ją niepokoi, jak długo dany problem trwa i jak sobie z nim radziła do tej pory. Pojawi się też pytanie o podejście do spraw intymnych oraz o to, jakie wyobrażenie na ich temat wyniosła z domu rodzinnego. Jak oceniana była seksualność w domu rodzinnym i czy miała w nim miejsce szeroko pojęta edukacja seksualna? A jeśli tak, to jaka? Czy adekwatna do wieku? Czy oparta o aktualną wiedzę medyczną, czy ideologię? Dzięki temu terapeuta może ocenić, mieć hipotezę, czy problem nie zaczął się już dawno temu. Zapyta się też o medyczne kwestie, przebyte operacje, wyniki podstawowych badań, może się też pojawić wywiad rodzinny, z uwzględnieniem, czy genetycznie dana osoba nie jest obciążona ryzykiem zachorowania np. na cukrzycę czy nowotwór. Myślę, że warto przed wybraniem się do seksuologa zrobić podstawowe badania – kobieta powinna przebadać się ginekologicznie, zrobić cytologię, USG dopochwowe, sprawdzić poziom hormonów. To pozwoli wykluczyć stany zapalne, zaburzenia hormonalne, nieprawidłowości w budowie. Dobrze by było, żeby pacjenci mieli też zrobione podstawowe badania analityczne – morfologię i OB. Jeśli do seksuologa klinicznego chce się wybrać mężczyzna, który ma problemy z erekcją, warto, żeby wcześniej został zbadany przez urologa lub androloga i również miał podstawowe badania z krwi czy oznaczony poziom testosteronu. Seksuolog zada też pytanie o to, co się dzieje w obecnym życiu pod kątem stresu, satysfakcji z pracy, o zainteresowania, o nasze relacje z otoczeniem…

Co one mają wspólnego z problemem natury seksuologicznej?

Informacje te pokazują, jaką ktoś ma aktywność psychiczną i fizyczną. Pozwalają poznać pacjenta, jego nastawienie do innych ludzi, do problemów, do siebie, jego sposoby radzenia i reagowania. Seksuolog próbuje zbadać przestrzeń wokół danej osoby, aby mieć jak najszerszą perspektywę do stawiania diagnozy. Dzięki temu może podjąć decyzję dotyczącą terapii – czy jest ona potrzebna i na czym miałaby polegać.

Jak długo trwa zazwyczaj terapia problemów seksuologicznych?

Czasami wystarczą jedno czy dwa spotkania, bo okazuje się, że wystarczyło się „odczarować” z jakichś przekonań, mitów dalekich od realnego życia. Przykładem może być wyobrażenie wielu kobiet dotyczące tego, że każdy mężczyzna codziennie potrzebuje seksu, a jeśli go nie ma, to cierpi i/lub zdradza. Wystarczy wówczas uświadomić takiej pacjentce, że nie jest to prawdą, a na dodatek wielu mężczyzn cierpi, bo przypisuje im się takie wymagania, którym oni bezskutecznie próbują sprostać. Naprawdę czasami wystarczy jakieś łudzące wyobrażenie skonfrontować z rzeczywistymi faktami, a problem okazuje się rozwiązany. Długość terapii zależy też od tego, w jakim nurcie i jakimi sposobami pracuje dany terapeuta. Przy głębszych problemach związanych z intymnością, fizyczną bliskością na tle nadużyć seksualnych można się liczyć z tym, że terapia może trwać znacznie dłużej. Oczywiście są różne przypadki, trudno jednoznacznie podać mi ramy czasowe. Czas trwania terapii określa terapeuta-pacjent, problem i nurt, w którym specjalista pracuje. Znaczącą rolę odgrywają tu też możliwości finansowe pacjenta, wizyty u seksuologa, edukatora seksualnego, psychosekuologa są płatne i ich koszt to przedział 130–250 zł.

Czy są miejsca, gdzie pacjent może skorzystać bezpłatnie z pomocy seksuologa?

Jeżeli chodzi o lekarza seksuologa, warto o to zapytać lekarza pierwszego kontaktu. Jest szansa, że w dużych miastach są seksuolodzy, którzy podpisali kontrakty z NFZ. Z mojej praktyki wiem, że nie jest łatwo znaleźć takiego lekarza czy terapeutę.

Powiedziała Pani o tym, jakich pytań możemy się spodziewać u seksuologa. A jak wygląda sprawa, kiedy chodzi o badanie seksuologiczne? Jak ono przebiega?

Zacznę od seksuologów zajmujących się terapią – absolutnie nie mają prawa dotykać pacjenta! Ani prosić go o rozebranie się czy pokazanie ciała, narządów. Nawet jeśli ma miejsce instrukcja czy szkolenie pod kątem technik seksualnych, zawsze odbywa się ono na fantomach, modelach, ilustracjach. Na tych przedmiotach pokazuje się i omawia konkretne obszary sfer intymnych czy techniki aktywności seksualnej. W przypadku lekarzy seksuologów sprawa wygląda inaczej, ponieważ jako osoby z medycznym wykształceniem są oni uprawnieni do badania ciała, dotykania go i oglądania. Ale zawsze powinni poinformować, co zamierzają zrobić i jak przebiega badanie. Lekarz seksuolog może i powinien obejrzeć zewnętrzne narządy płciowe czy wykonać badanie per rectum. Lekarz seksuolog ma również do dyspozycji fantomy i różnego rodzaju ilustracje, więc omawiając wskazówki, jakie daje pacjentowi, powinien w miarę możliwości jak najczęściej z nich korzystać, aby pokazać, co zaleca. Na zagranicznych kongresach spotkałam się z różnymi metodami terapii i leczenia, łącznie z tym, że w wielu gabinetach seksuologowi towarzyszy asystent, który wchodzi w rolę partnera seksualnego i aktywnie pokazuje pacjentom np. niepełnosprawnym fizycznie, jak mogą współżyć. Ale na Zachodzie czy w Ameryce takie praktyki są przyjęte i unormowane prawnie. U nas nie – dlatego jeśli pacjent czuje się jakąś propozycją lekarza seksuologa skrępowany, np. nie chce pokazać, jak się masturbuje, wówczas ma pełne prawo odmówić tej czynności. I pamiętajmy – wybierając seksuologa, dobrze jest skorzystać z porad, konsultacji, terapii takiego, który poddaje się ciągłej superwizji. Co oznacza, że spotyka się z certyfikowanym superwizorem, aby omówić z nim swoją pracę z pacjentami. To da nam gwarancję, że dany specjalista dba o jak najwyższy standard pracy, a jego umiejętności oprócz szkoleń, sympozjów, konferencji są pod nadzorem.

Więcej na ten temat pierwszej wizyty u seksuologa przeczytasz w czerwcowym numerze SENSu