Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój Wróżby Diety

fot.123rf
fot.123rf
31 października 2016 in Styl Życia by redakcja

Skąd się wzięło Halloween?

Wieczorem, w przeddzień Święta Zmarłych po ulicach snują się w grupach strzygi, duchy i kościotrupy. Do domów pukają kostuchy proszące o datki w postaci cukierków. Wreszcie z okien niektórych mieszkań do przechodniów szczerzą się w upiornym uśmiechu świecące lampiony z dyni…

Strefa zakupów - odwiedź Butik.Zwierciadlo.pl

Halloween – amerykańskie święto zawitało do Polski w latach 90. i na dobre się u nas zadomowiło. Dla wielu Polaków jest to świetna okazja do świętowania w ponure dni jesienno-zimowej pory.

Geneza upiornego święta

Halloween ma bardzo długą historię, bo sięgającą aż czasów starożytnych Celtów. Obchodzili oni święto Samhain ustanowione na cześć odchodzącego lata i nadchodzącej zimy. Tego dnia odpędzano też złe duchy próbujące przedostać się do świata żywych i czczono duchy przodków. Palono wówczas symboliczne ogniska mające odstraszać demony, składano ofiary z plonów i zwierząt, a nierzadko też… z ludzi. Wszystko po to, by jak najskuteczniej odgonić demony ze świata żywych. Natomiast dla tych, których sympatię chciano sobie zaskarbić, układano w progu domu drobne smakołyki. Mimo wyparcia tego obrządku przez chrześcijańskie Święto Zmarłych, pozostał on przez stulecia głęboko zakorzeniony w kulturze Zachodu. Halloween jest bowiem najhuczniej obchodzone w Ameryce i Wielkiej Brytanii, gdzie nota bene wydaje się największe pieniądze na związane z jego świętowaniem gadżety. W Polsce, mimo że zawitało tu dopiero w latach 90., co roku obchodzone jest przez coraz więcej ludzi.

Skąd się wzięły hallowenowe zwyczaje

Nieodłącznymi elementami tego święta są też maski, stroje czy też tematyczne zabawy. Wszystkie one mają swoje korzenie w pogańskich zwyczajach, z których wywodzi się Halloween. O ile na początku Celtowie kojarzyli Samhain z okresem przejściowym w naturze: zakończeniem letnich plonów i obumieraniem przyrody na zimę, tak wkrótce święto to zaczęto utożsamiać z samą śmiercią. Stąd też „ochronne” ubrania w postaci ciemnych szat i masek nakładanych przez bardziej przesądnych świętujących w Halloween. Miały one odganiać złe duchy i pomóc się ukryć przed siłami nadprzyrodzonymi. Dzisiaj jednak te przebieranki mają bardziej komercyjny i rozrywkowy wydźwięk, chociaż wciąż nawiązują do tradycyjnej próby chronienia się przed nieczystymi mocami.

Z kolei zabawa typu „cukierek albo psikus” wywodzi się ze średniowiecza. Wtedy właśnie rodzice ze swoimi dziećmi w Halloween chodzili po domach i opowiadali ich mieszkańcom historie lub śpiewali piosenki. Za taki występ dostawali prezenty lub smaczne przekąski. Z czasem zabawa wyewoluowała i „artyści” zaczęli robić skąpym obdarowującym psikusy. Nieskąpienie na datkach dla halloweenowych gości miało też zapewnić jedną ważną rzecz: zdrowie i spokój w nadchodzącym roku.

Skąd ta dynia?

Niezaprzeczalnym symbolem Halloween jest dynia – koniecznie z wydrążonymi ustami i oczami oraz z włożoną do środka płonącą świecą. Warzywo to, przywiezione przez irlandzkich imigrantów do USA, wkrótce stało się symbolem „upiornego” święta zaszczepionego wraz z ich przybyciem. Tak wykonaną lampę zwaną „Jack-o’-lantern”, stawiano w oknach lub przy wejściowych drzwiach domów w halloweenowy wieczór. Nazwa ta wywodzi się od legendarnej postaci o imieniu Jack – przebiegłym mężczyźnie, który zawarł pakt z samym szatanem. Obiecał oddać mu swoją duszę w zamian za nieprzebrane bogactwo. Zmienił jednak zdanie, a gdy szatan zawitał do niego do domu, mężczyzna uwięził go. Wkrótce jednak Jack zmarł – dokładnie 31 października, ale za karę jego dusza wciąż błąka się po ziemi, oświetlając sobie drogę własnoręcznie wykonaną latarnią. Drzwi nieba są dla niego zamknięte, ponieważ był chciwy, a piekła – ponieważ próbował oszukać samego diabła. Płonący w takim lampionie płomień świecy był dla irlandzkich chłopów symbolem błędnych ogników odzwierciedlających dusze osób zmarłych w tragicznych okolicznościach. Dlatego też drążono dynie, by pomóc im znaleźć drogę do zaświatów.

Źródło: MSM Mońki


Strefa zakupów


tytulowa_braun-1

Praktyczny prezent pod choinkę? List do Świętego Mikołaja

Drogi Święty Mikołaju! Nie wiem, czy nie uznasz tego za niegrzeczne zachowanie, ale piszę do Ciebie z zuchwałym apelem – nie lansuj się nadmiernie przy ...
km_tyt

Prezent dla kobiety. Przewodnik po świecie zmysłów.

Zastanawiasz się, co kupić w prezencie mamie, żonie, siostrze, córce, przyjaciółce? Sięgnij po uniwersalny i prosty klucz, którym będziesz kierować się przy wyborze – zmysły. ...
grafika-tytulowa

Prezent dla osoby, o której niewiele wiesz

Jaki prezent wybrać dla osoby, którą tak naprawdę słabo znasz? Nie wiesz, czym się interesuje, o czym marzy i co lubi. W takim wypadku bezpiecznym ...
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI