Afryka – kolebka rodzaju ludzkiego

Baobaby. Lwy. Sahara. Ropa. Słonie. Safari… etc.
Bajońska różnorodność Afryki wprost nie daje się opisać i tych kilka popularnych skojarzeń nie wyczerpuje tego, co możemy w niej zobaczyć, poczuć i przeżyć. Geograficzną, klimatyczną, społeczną, polityczną czy turystyczną – bez względu jaką Afrykę chcemy poznać skazani jesteśmy na ogląd wybiórczy. Jesteśmy wręcz skazani na powrót. A trzeba przyznać, że do Afryki wraca się bardzo chętnie, by chłonąć coraz to nowe wrażenia. Kontynent ten wciąż nie jest do końca poznany przez człowieka, a jego fauna i flora kryje jeszcze wiele tajemnic. Jedno jest jednak w stu procentach pewne. Tutaj rodzaj ludzki – cztery miliony lat temu – pierwszy raz stanął o własnych siłach, na dwóch nogach, wyprostowany i gotowy do długiej podróży. Jeszcze około trzydzieści tysięcy lat temu szukał drogi z północnej Afryki do Azji. Tutaj narodziły się i upadły największe cywilizacje świata. Tutaj także narodziły się najważniejsze religie: judaizm, islam i chrześcijaństwo.

reklama

Afryka geograficzna

Mówi się o „czarnym lądzie”, że jest krainą osobliwości. Drugi co do wielkości kontynent na świecie zajmuje aż jedną piątą powierzchni lądowej globu. „Ziemia Afrów”, jak pierwotnie się nazywała, jest kontynentem przez który przechodzi zerowy południk, równik oraz obydwa zwrotniki. Morze Śródziemne dzieli ją od Europy, Morze Czerwone od Azji, z kolei od zachodu kontynent otacza Ocean Atlantycki, zaś od wschodu Ocean Indyjski. Na północy położona jest największa pustynia świata – Sahara – natomiast na południu leży najstarsza – Kalahari. Największą wyspą Afryki jest Madagaskar. Prawie sześć tysięcy metrów wysokości ma wulkan Kibo, będący jednocześnie najwyższym szczytem kontynentu, najdłuższą rzeką jest Nil natomiast największym zbiornikiem wodnym jest Jezioro Wiktorii. Nic chyba lepiej nie oddaje afrykańskiej różnorodności jak spojrzenie na kontynent z punktu widzenia fauny i flory. Otóż, na kontynencie możemy wydzielić aż pięć różnych terenów, których krajobraz, czy klimat zupełnie się od siebie różni. Na terenach trawiastych – stepach i sawannach – żyją głównie ssaki roślinożerne. Tutaj zobaczymy lwa, zebrę, antylopę, żyrafę, hienę, sępa. W lasach deszczowych – w Afryce Środkowej – spotkamy głownie gatunki roślinożerne – goryle, papugi, łuskowce. Z kolei na terenach pustynnych, wbrew pozorom, życie nie ustaje. Pomimo trudnych warunków można tutaj podglądać życie całkiem licznych zwierząt i roślin – między innymi fenka, antylopy adaks, róży jerychońskiej. Tereny podmokłe cechuje największa obfitość. Hipopotamy, flamingi, antylopy kob, krokodyle, goliaty tygrysie – to najbardziej charakterystyczne zwierzęta tych części kontynentu. Wybierając się w góry – na przykład Góry Księżycowe czy na szczyt Kilimandżaro możemy zaobserwować rośliny, które idealnie przystosowały się do panujących warunków i z wegetacji uczyniły skuteczne narzędzie przetrwania. Wśród roślin i zwierząt na pewno nie brakuje bardzo oryginalnych okazów. Dobrymi przykładami są lobelia drzewiasta, wojownik wspaniały czy góralek skalny.

Ludność Afryki

Pomimo licznych zasobów naturalnych, największych złóż ropy naftowej, gazu ziemnego, znacznych pokładów żelaza, ołowiu, diamentów, złota i platyny Afryka jest kontynentem dotkniętym biedą i głodem. Rozwarstwienie i kontrasty zamożności pomiędzy poszczególnymi krajami, grupami etnicznymi także stanowią o jej swoistym kolorycie. Afryka nie jest jednorodna także pod względem rasowym, etnicznym, religijnym, kulturowym czy językowym. Włada się tutaj ponad 1 500. językami, z czego niektóre stały się tak zwanymi językami wehikularnymi – pozwalają na porozumiewanie się ludzi różnych języków, najlepszymi przykładami są języki: hausa charakterystyczny dla Afryki Zachodniej i suahili właściwy Afryce Wschodniej. Wśród 900 milionów mieszkańców można wyróżnić cztery odmiany rasowe. Buszmenów, Pigmejów, Murzynów i Nilo-Saharyjczyków. Co charakterystyczne, dla tej części świata większość populacji stanowią dzieci i młodzież. Zasiedlenie jest również bardzo nierównomierne – największe skupiska ludności są wzdłuż dolin rzecznych, oraz zachodniego i północnego wybrzeża. Jeśli dodamy do tego podział na pięćdziesiąt cztery państwa i niezliczoną ilość plemion to okaże się, że jesteśmy w istnym tyglu.