Autralian Open 2011 piórem i obiektywem!

Marek Straszewski / Korty Australian Open 2011

Australian Open, AO, Aussie Open, Wielki Szlem Azji i Pacyfiku – tak nazywane są rozgrywane od 1905 roku międzynarodowe mistrzostwa w tenisa.
Co roku rozgrywki Australian Open przyciągają blisko 600 000 fanów tenisa z całego globu! Mecze odbywają się przez dwa tygodnie stycznia, w środku australijskiego lata i są prawdziwą próbą wytrzymałościową dla 146 zawodników, gdyż temperatury dochodzą nierzadko do ponad 40 stopni Celsjusza.

reklama

Niebieskie korty Rod Laver Area w Melbourne, gdzie na widzów czekają nie tylko gorące sportowe emocje, ale także chłodne kieliszki wina w strefie Jacob’s Creek, to znak rozpoznawczy AO. Mistrzostwa są pierwszym z 4 turniejów słynnego Wielkiego Szlema.

W tym roku triumfatorką finału gry pojedynczej kobiet była Kim Clijsters – pochodząca z Belgii 28 latka, znana ze swojej szybkości oraz bardzo dużej giętkości, dzięki czemu od lat zwycięża w prestiżowych turniejach. Chinka, Lin Na, starsza o rok przeciwniczka, osiąga najlepsze wyniki grając właśnie z Clijsters. Panie prezentują podobny poziom gry, dlatego ich spotkania zawsze charakteryzuje niezwykła dynamika i widowiskowość, co było widać również w trakcie meczu o podium na Australian Open. Jak wyglądała ich walka? –Świetnie opisali to piórem i zdjęciami Agata Passent – znana dziennikarka, a także fanka tenisa oraz Marek Straszewski – ceniony polski fotograf.

Przeczytaj pasjonującą relację i zobacz zdjęcia prosto z serca Rod Laver Arena!

Cała historia zaczęła się od zakładu naszych podróżników: „Marek i ja założyliśmy się o butelkę Jacob’s Creek Shiraz Cabernet o wynik meczu. Zaraz wszystko się okaże, bo wybieramy się na Rod Laver Arena.”

Po wejściu na teren areny, gdzie tysiące kibiców z całego globu przyjechało kibicować swoim faworytom, Agata i Marek szybko przemknęli na trybuny, zapełnione aż po brzegi. Jednak nikomu to nie przeszkadzało, bo każdy z wypiekami na twarzy obserwował mecz finałowy. Także Agata.

„Clijsters i Na mają podobny styl gry. Posyłają mordercze piłki zza końcowej linii nie okopując się jednak w defensywie. Obie porafią grać ze wznoszącej piłki, szczególnie z bekhendu, co przyspiesza grę. Obie fatalnie czuły się przy siatce.To zastanawiające, że w kobiecym tenisie można wygrać turniej wielkoszlemowy mając tak marny wolej jak Clijsters! Jej wyczyny pod siatką były dramatyczne. Przepraszam wzystkie feministki za ten komentarz, ale warto trzymać się faktów. Jednak Clijsters popełniała znacznie mniej niewymuszonych błędów, wytrzymała kondycyjnie pomimo, że ma na pewno parę kilo za dużo (ponownie przepraszam, wiem że wszystkie kobiety są piękne) a Chinka goniła ją niemiłosiernie.

Kim Clijsters w pełni zasłużyła na tegoroczną wygraną w Australian Open. Współczuję przegranej, Chince Li Na I jej trenerowi, który jednocześnie jest jej mężem. Ale przegraną zniosła godnie, wygłosiła wzruszającą mowę w której dziękowała swym bliskim. W sporcie to kluczowe. Wygrywać po walce na sto procent, a potem wyciągnąć z przegranej mądre wnioski. Mąż i trener – dwa w jednym. Dość popularne w dzisiejszym sporcie. Coż, na spotykanie wielu mężczyzn zawodowe tenisistki czasu nie mają. Grając kilkadziesiąt morderczych turniejów w roku rozsianych po wszystkich kontynentach trudno mieć dużo czasu na amory. Mieliśmy szczęście siedzieć blisko kortu, bezpośrednio za linią końcową. Widać było jak panie posyłają sobie piłki lecące z prędkością petard. Na tym poziomie tenisa kluczem jest intuicja, czytanie z ustawienia przeciwnika w którą stronę pośle zagranie.“

Zwyciężczyni turnieju singlistek otrzymuje Puchar Daphne Akhurst (Daphne Akhurst Memorial Cup). W turnieju singlistów tiumfator zostaje nagrodzony Pucharem Normana Brookesa (Norman Brookes Challenge Cup).

W tym roku z Polek najlepiej poradziła sobie Agnieszka Radwańska, która dotarła do ćwierćfinału i została pokonana właśnie przez zwyciężczynię singla – Clijsters.

W turnieju jest 15 konkurencji, do najważniejszych należą gra pojedyncza kobiet oraz mężczyzn, a także gra podwójna (debel).