Kreta

Fostertravel / Kreta/ Agia Pelagia

Kreteńczycy zawsze kłamią – głosił paradoks Epimenidesa. Na całe szczęście okazał się nieprawdziwy, a przysłowiowi Kreteńczycy są ludźmi tyleż prawdomównymi, co serdecznymi i gościnnymi. Łatwo się o tym przekonać odwiedzając tę największą z greckich wysp
Kreta, położona na granicy Morza Kreteńskiego i Śródziemnego, stanowi najbardziej wysunięty na południe kraniec Europy. Leżąc niemal na tej samej szerokości co zachodnia część Afryki, dzieli z nią wiele wspólnych cech klimatu, ukształtowania terenu czy piękna krajobrazów.

reklama

Silne zawirowania

Wyjątkowy charakter tej wyspy oddaje poniekąd także jej nazwa. Kreta pochodzi od słowa krateia, co znaczy silna. Nomen omen mieszkańcy wyspy przez wieki wykazywali się niezłomnością charakteru. Los rzucał ich w ręce bardzo różnych przywódców, a historia wyspy jest nad wyraz zawiła. Władzę sprawowali tutaj kolejno Arabowie, Wenecjanie, Osmanie, Turcy, Egipcjanie. Ciąg zależności zakończył się dopiero w 1913 roku, gdy włączono ją do greckiej macierzy. Zawirowania historyczne znalazły odzwierciedlenie w mentalności, architekturze, kuchni oraz kulturze wyspy.

Mała różnorodność

Kreta mierzy sobie wzdłuż 250 km, a wszerz od 15, w najwęższych miejscach, do 60 km w najszerszych. Ale nie spodziewajcie się nudnego placka ziemi. Na swojej drodze znajdziecie górskie pasma, uprawne niziny, skaliste wybrzeża, piaszczyste plaże. Żyzność tej ziemi widać po licznych gajach oliwnych, winnicach, sadach owocowych czy kukurydzianych polach. By dopełnić obrazu raju na ziemi wystarczy dodać zdanie o walorach klimatu. Mówi się, nie bez racji, że mieszanie się klimatów śródziemnomorskiego, kontynentalnego i afrykańskiego jest bardzo korzystne dla zdrowia. I trudno w całej Europie znaleźć bardziej sprzyjające miejsce do życia. Lato jest bardzo długie, suche i gorące. Ale nie daje się mocno we znaki. Klimat bowiem jest umiarkowany z lekkimi wpływami subtropikalnymi. Opady są znaczne, ale częściej występują w rejonach górskich, w których szczyty pokrywa śnieg, tworząc niezapomniane widoki. Na południowym wybrzeżu klimat jest cieplejszy. Wschód wyspy to istna erupcja zróżnicowanych krajobrazów, w szczególności warte polecenia są wąskie, zatokowe plaże. Przyroda jest dość skąpa, ale za to obfituje w kilkanaście gatunków roślin endemicznych, co jest wynikiem geograficznej izolacji wyspy.

Atrakcję samą w sobie stanowią wąwozy. Turyści chętnie wyruszają na piesze wycieczki po szlakach górskich w głębi lądu oraz wzdłuż najdłuższego wąwozu Samaria.

Miasta, miasteczka

Najbardziej atrakcyjną częścią wyspy, pod kątem turystycznym, jest północny brzeg. To tutaj znajduje się szereg miast słynących z malowniczej architektury w stylu weneckim. Zarówno w Kalivani, w Chania, jak i w Heraklionie znajdziemy klimatyczne uliczki, które słyną z niezliczonej ilości kawiarń i tawern. Portowe miasta obfitują w atrakcje życia nocnego. Poruszanie się między nimi nie stanowi problemu, podobnie jak przylot na wyspę. Dwa porty lotnicze w Heraklionie i Chania pozwalają na wygodne dostanie się do „centrum kreteńskich wydarzeń”.

Zwiedzanie Krety zazwyczaj wiedzie szlakiem rozlicznych miasteczek. Do największych, obok Heraklionu i Chania, należą Retimno i Agios Nikolaos. Niemal we wszystkich można zwiedzać zabytkowe pałace i rezydencje ery minojskiej. Obowiązkowym punktem wycieczki są także zabytki w Knossos, Fajstos i Malii. Po prostu nie wolno ich nie zobaczyć. Warto też odwiedzić Rethimnon. Turystów przyciągają zabytki architektury, wśród których najważniejsza jest twierdza (miała odstraszać i chronić przed korsarzami) i urocze, renesansowe centrum. Miasteczko kondensuje w sobie wszystkie atrakcje jakie oferuje cały region. Pobliskie jaskinie, góry, piaszczyste plaże stały się przyczyną rozkwitu miasta, a co za tym idzie – rozbudowy sieci hoteli. Zanim do nich dotrzemy, warto udać się na spacer po malowniczych uliczkach, w których sąsiadują ze sobą domy utrzymane w stylu weneckim i tureckim.

Hipis w grocie

Południowa część wysp jest bardziej wyciszona i w mniejszym stopniu nastawiona na obsługę turystyczną. Tutaj możemy śmiało poszukać spokoju i ciszy. Miastem skupiającym uwagę podróżników, którzy nie lubią utartych ścieżek jest Matala. Otoczone górami stało się już w latach 60. mekką hipisów, ale i dziś niemało tam artystów i „wolnych ptaków”. Za mieszkanie obierają sobie kamienne groty, które same w sobie są naprawdę godne zobaczenia. Niezrównane plaże, zazwyczaj piaszczyste albo piaszczysto-żwirowe, sprawią wiele radości wszystkim poszukującym oazy spokoju. Warto samodzielnie odkryć małe, ale niezwykle malownicze plaże schowane między licznymi wzniesieniami i skałami. Na południu wyspy znajduje się także pałac Fajstos – unikalny zabytek z czasów kultury minojskiej.

Winna winorośl i jej bachantki

W podróżowaniu po wyspie najciekawsza jest możliwość szybkiego dotarcia do wszystkich miejsc. I tak do Ammoudary z Heraklionu dotrzemy w niecałe 20 minut, dotarcie do małych miejscowości w jego okolicach zajmie maksymalnie 45 minut. Z kolei do Rethymnonu i Matali dzielić nas będzie tylko 1,5 godziny. Samodzielne zwiedzanie może okazać się bardzo ekscytujące. Kreteńczycy znani są ze słabości do świętowania i wina, mają także ewidentną słabość do wszelkiego rodzaju festiwali, festynów, lokalnych świąt, które obchodzą hucznie, wystawnie i z dużym ładunkiem pozytywnych emocji. Najdoskonalszym przykładem wiary w Dionizosa jest Festiwal Wina. Kto znajdzie się w pobliżu miejsca jego organizacji musi koniecznie pójść za głosem muzyki. Naprawdę warto! Lokalne wina mają smak doskonały. Bardziej współczesna forma zabawy również nie jest obca mieszkańcom. Zagustowali oni na tyle w muzyce elektronicznej, że Hersonissos okrzyknięto kreteńską Ibizą. Festiwal muzyki techno łączy fanów z całego świata. Trzeba jednak przyznać, że największe wrażenie robi tradycyjna muzyka kreteńska.