Phuket – Perła Morza Andamańskiego

Fostertravel / Plaża na Phi Phi

Agent 007, w jednym z odcinków filmowej serii, właśnie tutaj przeżywał znaczną część swoich niewiarygodnych przygód – na wyspie, która pod względem wielkości porównywana jest z Singapurem, ale w kwestii urody nie ma już sobie równych.
„Perła Morza Andamańskiego” ma co najmniej 550 km kwadratowych powierzchni i zamieszkuje ją prawie 300 tysięcy mieszkańców. Wyjątkowy kształt wyspy przypominający łzę, ukształtowanie terenu, bogactwo roślin, zwierząt oraz przepiękne plaże i widoki przysporzyły Phuket wielkiej popularności. Znajdziemy tu typowo tropikalne puszcze, góry z kilkusetmetrowymi szczytami, równiny z polami ryżowymi, gaje palmowe, piękne wybrzeża z piaszczystymi plażami, liczne wodospady. W Parku Narodowym Kao Phra Thaeo zobaczymy osobliwy – jedyny w swoim rodzaju – okaz srebrnej palmy. Te wszystkie atrakcje czekają na turystów, wybierających się na największą wyspę Tajlandii.

reklama

Phuket leży na Morzu Andamańskim przy zachodnim wybrzeżu Półwyspu Malajskiego. Ze stałym lądem łączą ją dwa mosty, lotnisko obsługujące loty krajowe, zagraniczne, rejsowe oraz czarterowe. Niemal każdy turysta czuje się świetnie przyjeżdżając do tej egzotycznej części świata.

Cyna i kauczukowiec

W historii wyspy można wyróżnić dwa okresy, w których budowała ona swoją pozycję ekonomiczną: „okres cyny” i „okres turystów”. Duże pokłady cyny zostały odkryte (i eksploatowane) już na początku XVI wieku. W XIX wieku, za sprawą chińskich kupców jej eksport został zmonopolizowany. Chińczycy, opanowując i rozwijając handel morski, znacząco przyczynili się do wzrostu kolejnych filarów gospodarki wyspy: kauczuku i turystyki. Phuket do dziś nie stracił na znaczeniu i nadal pozostaje jednym z najbogatszych regionów kraju, z dominującymi plantacjami kauczukowca i rozbudowaną infrastrukturą turystyczną. Ponad milion turystów, goszczących rokrocznie na wyspie, rozsławia jej autentyczne uroki na całym świecie.

Trzy pory roku

Klimat panujący na Phuket jest łagodny pomimo tego, że średnie temperatury oscylują między 25 a 35 stopni Celsjusza. To zasługa bujnej roślinności oraz wiejących od morza wiatrów. Na wyspie, jak i w całej Tajlandii, występują tylko trzy pory roku. Pora gorąca i wilgotna trwa od marca do maja. Pora deszczowa trwa prawie sześć miesięcy – od czerwca do października, natomiast na pozostałą część roku przypada pora ciepła i sucha – z charakterystycznymi dla niej małymi opadami deszczu i wysokimi temperaturami. Wtedy też wyspę odwiedza najwięcej turystów.

Pola golfowe, plantacje kauczukowca

Zapewne, dla wielu osób może to być zaskoczeniem, ale Phuket to raj golfistów. Przynajmniej kilkanaście pól zapewnia grę na najwyższym światowym poziomie. Zapaleńcy tego sportu doceniają w szczególności scenerię tropikalnej zieleni oraz duży wybór tras o zróżnicowanym stopniu skomplikowania. Podobnie rzecz się ma ze sportami wodnymi, wśród których palmę pierwszeństwa wiodą windsurfing oraz nurkowanie. Bajkowe rafy koralowe z mnogością gatunków ryb, żółwi nie pozostawią obojętnym nikogo kto ceni ten rodzaj aktywności. Niezwykłą atrakcją jest także podwodny ogród botaniczny. Z kolei miłośnicy pieszych wycieczek mogą podziwiać przyrodę w górach oraz na licznych plantacjach kauczukowca i owoców tropikalnych.

Nocne życie jest tutaj wyjątkowo barwne. Liczne kluby nocne, bary, tętniące życie bulwary czy rewie jakie można uświadczyć w amerykańskich stolicach rozrywki – Palm Beach czy Las Vegas – stały się wizytówką Phuket.

Miasto stołeczne – Phuket

Stolica – niegdyś niemal prywatne miasto wydobywców cyny, którzy tutaj stworzyli własny raj na ziemi – dziś jest stolicą przede wszystkim turystyczną. Dawni „oligarchowie cyny” stracili na znaczeniu, ale namacalną pozostałością ich fortun i potęgi są rozłożyste i wystawne rezydencje.

Miasto Phuket leży zaledwie 40 km od mostu Sarasin, łączącego wyspę ze stałym lądem. Znaczące piętno, jakie odcisnęli na jego historii portugalscy i angielscy biznesmeni, widoczne jest w architekturze, która w oryginalny sposób łączy tradycje europejskie z lokalnymi. Architektura stolicy zawdzięcza wiele także chińskim emigrantom. Najliczniejsze przykłady łączenia stylów architektonicznych znajdziemy na ulicach starej części miasta.

Spacer wąskimi uliczkami jest atrakcją samą w sobie. Podobnie jak w innych krajach tej części świata, tętnią one swoim życiem – liczne sklepiki z pamiątkami, uliczne stragany, restauracyjki, tempo życia. Raj zakupowy stanowią nowe dzielnice, w których ulokowane są galerie i centra handlowe, ekskluzywne restauracje oraz butiki.

Jemy egzotycznie

Jak bardzo aromatyczna i egzotyczna potrafi być kuchnia tajska można się dowiedzieć tylko odwiedzając ten kraj. Wizyta w żadnej restauracji europejskiej nie zastąpi tutejszych wrażeń, gdy mamy możliwość spróbowania, nieznanych w Europie, warzyw owoców. Nie mówiąc już o stałym elemencie tej kuchni jakim są owady.

Bogactwo tajskich przysmaków jest naprawdę olbrzymie, choćby dlatego, że wiele w nich wpływów z kuchni malezyjskiej, indyjskiej, portugalskiej a nawet arabskiej. Warto też podkreślić różnice smaków w poszczególnych częściach Tajlandii. Na północy dominuje kulinarna łagodność, mniej jest potraw rybnych, natomiast wschód to kulinarna egzotyka. Przysmakiem w tej części kraju są smażone owady – mrówki, koniki polne. Podane z bardzo ostrym sosem chili smakują wybornie. Mniej otwarci na egzotykę na pewno powinni spróbować kalmarów, krewetek, kałamarnic czy krabów. Przyrządza się je w specyficzny dla tajskiej kuchni sposób, mający na celu utrzymanie równowagi między pięcioma smakami.

Trzeba pokonać tysiące kilometrów, by uwierzyć, że smaków ryżu jest tyle, ile jego gatunków. Ryż to podstawowy składnik diety miejscowej ludności, a podawany jest bardzo, bardzo rozmaicie. Serwuje się go z dużą ilością świeżych ziół, aromatycznych przypraw, pikantnych sosów. Podawany jest do mięs i ryb. Popularne curry zielone i żółte będzie nam wielokrotnie towarzyszyć, za każdym razem smakując nieco inaczej.