Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój Księgarnia Sklep Cyfrowy

Współczesne seriale o rodzinie

facebook.com/DowntonAbbey
30 marca 2016 in Styl Życia by Joanna Olekszyk
Czasy się zmieniają, ale jedno pozostaje niezmienne – rodzina. Mimo to, a może właśnie dlatego, to na niej najłatwiej pokazać przemiany społeczne. Współczesne seriale o rodzinie są takie jak ona – nietypowe.

Telewizja, zwłaszcza amerykańska, jest przesiąknięta serialami o rodzinie, od sitcomów ze śmiechem z puszki po wielkie seriale, jak „Dallas”, przez kultowe w Stanach „Wyspę Gilligana” i „Świat według Bundych” czy jeden z pierwszych seriali z ciemnoskórymi aktorami „Bill Cosby Show”. W Polsce z kolei mieliśmy wysyp klasycznych telenoweli typu: „Klan”, „Złotopolscy” czy „M jak miłość”, i komediowych jak: „Rodzina Kiepskich” czy „Rodzinka.pl”. – Seriale familijne istniały w telewizji od zawsze, ale od pewnego momentu zaczęły być zwyczajnie nudne – zauważa kulturoznawca Lidia Rudzińska.

Na tym tle wyróżniają się z pewnością dwa tytuły: „Współczesna rodzina” i „Downton Abbey”, opowiadające o więzach rodzinnych w dość nietypowy sposób. Pierwszy pokazuje rodzinę nowoczesną, drugi – klasyczną. Choć świat przedstawiony dzieli około 100 lat, to oba klany mają ze sobą wiele wspólnego. Jeden i drugi żyje bowiem w czasach wielkich przemian. „Współczesną rodzinę” Pritchettów dotykają wszelkie możliwe zmiany obyczajowe – jest tu pokazane zarówno małżeństwo gejów i adopcja dziecka przez parę homoseksualną, jak i związek dojrzałego mężczyzny z młodszą kobietą, w dodatku emigrantką. Obrazu dopełniają kryzys męskości i wojny pokoleniowe, czyli współczesny standard. Tymczasem w „Downton Abbey” na pierwszy plan wybija się zawierucha historii: pierwsza wojna światowa, katastrofa Titanica, do tego rewolucja obyczajowa początku wieku. Arystokratyczna rodzina Crawleyów musi stawić im czoła: albo się rozpaść, albo – lekko poturbowana – wejść w nowoczesność. Pojawiają się skandale, mezalianse i coraz większa emancypacja kobiet.

Dla kogo?
Kto się może ekscytować serialami o rodzinie?
Albo ci, którzy mają szczęśliwy dom, albo ci, którzy takiego nie mieli. I jedni, i drudzy, śmiejąc się lub wzruszając przed telewizorem, zapominają o własnych problemach, śledząc perypetie serialowej rodziny. To bardzo odstresowujące. – Z rodziną czas płynie wolniej, wszystko się domyka, nabiera sensu, mamy wrażenie, że nic się nie zmieniło i nic się nie zmieni – mówi Lidia Rudzińska. – Oba seriale pokazują, że to, co naprawdę trzyma rodzinę, to wspólnie spędzany czas. Tu wszystkie pokolenia spotykają się przy jednym stole („Downton”) lub drinku („Współczesna”), podczas gdy w naszej rzeczywistości dzieci raczej szybko wychodzą z domu, a wielopokoleniowość powoli odchodzi w zapomnienie. A jednak za nią tęsknimy. Poza tym „Współczesna rodzina” jest ciekawym testem na tolerancję. Jeśli odrzucimy uprzedzenia, to każdy znajdzie tucoś dla siebie i będzie mógł się utożsamić z problemami Pritchettów i trochę je obśmiać. – „Downton Abbey” wymaga pewnej kompetencji – aby go oglądać, trzeba lubić kostium i wątki historyczne. Ma przy tym nieodparty urok staroświeckości. Potrafi wzruszyć, rozgrzać serca – dodaje Lidia Rudzińska. Zwłaszcza dwugodzinne odcinki specjalne „Christmas Special”, które świetnie ogląda się nie tylko w okresie przedświątecznym.

Strony: 1 2


Jak utrzymać wakacyjny nastrój przez całe lato?

Okres urlopowy zaczął się na dobre, choć niestety, rzadko spędzamy całe wakacje na wyjeździe. Przez większą część lata chodzimy do pracy próbując poczuć wakacyjny klimat ...

Recepta na lęk? „Pokochaj swoje serce”

„Życie jest zaskakująco proste, gdy przestajemy je komplikować.” mówi Dagmara Skalska w swojej najnowszej książce „Pokochaj swoje serce” i przedstawia sposób na pokonanie lęku.
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI