Życie w erze paypass

fot.123rf

Psychologowie ostrzegają: płacąc kartą lub smartfonem, wydajemy więcej, bo wirtualny pieniądz trudniej kontrolować. Entuzjaści nowych technologii przekonują, że to nasza przyszłość. Dziś możemy już zamiast PIN-u używać odcisku kciuka. Co dzięki temu zyskujemy?
Blik

reklama

To system płatności mobilnych wprowadzony przez kilka polskich banków: Millennium, PKO BP, Alior, BZ WBK, ING Bank Śląski, mBank (wkrótce  dołączy do nich Getin). Blik zadebiutował w lutym 2015 r., ale pojedyncze funkcjonalności były już wcześniej dostępne w ofercie banków. Możesz skorzystać z niego, żeby wypłacić pieniądze z bankomatu, zapłacić w sklepie internetowym albo tradycyjnym. Aplikacja oferuje także możliwość realizacji przelewów na numer telefonu (na zasadzie P2P, czyli bezpośredniej wymiany między posiadaczami urządzeń zarejestrowanych w systemie), ale na razie jest to rozwiązanie rzadko używane. Jak to działa? Jeśli chcesz skorzystać z Blika, musisz wygenerować sześciocyfrowy kod (wystarczy nacisnąć odpowiednią ikonkę na smartfonie) i wpisać go na klawiaturze bankomatu, terminala czy w sklepie internetowym. Nie wkładasz karty do bankomatu ani do terminala, nie podajesz też jej numeru. Poza tym kod jest aktywny przez bardzo krótki czas, a dodatkowo operację potwierdzasz swoim PIN-em. To wszystko sprawia, że ryzyko kradzieży pieniędzy z karty jest minimalne. Aktualnie największym problemem Blika jest to, że operacja nie przebiega błyskawicznie – wygenerowanie kodu i „wklepanie” go wymaga czasu, a to zniechęca do zakupów w sklepie, gdy za tobą stoi kilka zniecierpliwionych osób. Ale banki pracują już nad wprowadzeniem modułu NFC, stosowanego w kartach bezstykowych. Wtedy wystarczy przybliżyć smartfon do terminala i zapłacone!

Biometria

Masz dość skomplikowanych ciągów literowo-cyfrowych, które system bankowy każe ci zmieniać co miesiąc? Zwłaszcza że przecież musisz zapamiętać także PIN do karty, kod do domofonu, hasło do poczty, hasło do komputera służbowego, no i PIN albo kod dostępu do komórki… Wygląda na to, że już wkrótce banki ułatwią nam życie. Biometrię, czyli używanie odcisku palca, niektóre kraje stosują już w paszportach czy wizach, i eksperci przewidują, że w tę stronę będą rozwijać się także zabezpieczenia bankowe. Logowanie za pomocą odcisku palca jest już dostępne m.in. w Millennium, Citi Banku, ING Banku Śląskim i mBanku. To najprostsze i najmniej bezpieczne (choć i tak o niebo bezpieczniejsze od haseł alfanumerycznych) rozwiązanie biometryczne. Bardziej zaawansowane są systemy identyfikacji na podstawie naczyń krwionośnych palca, tzw. Finger Vein, dostępne np. w BPH oraz bankomatach Planet Cash na Lotnisku Chopina, czy zapowiedziana przez Master Card autoryzacja transakcji za pomocą… selfie.

Smartfon jak karta zbliżeniowa

Mobilne płatności zbliżeniowe zadebiutowały w Polsce w końcu 2012 r. Nie był to udany projekt, ponieważ zastosowano model simcentryczny, czyli dane karty płatniczej były „zaszyte” w karcie SIM, co wymagało współdziałania (a więc i podziału kosztów) banków i operatorów telefonii komórkowej. Do legendy przeszły opowieści o przeszkodach, jakie trzeba było pokonać, żeby zdobyć odpowiednią kartę SIM, a potem zainstalować aplikację. Dwa lata później pojawiło się nowe rozwiązanie, HCE (Host Card Emulation), w którym dane – zamiast na karcie telefonu – znajdują się w chmurze. To bezpieczniejsze dla użytkowników i bardziej korzystne dla banków, które w ten sposób uniezależniły się od operatorów telekomunikacyjnych. Nic dziwnego, że HCE rozwija się bardzo dobrze – jest już m.in. w bankach BZ WBK, PKO czy Pekao.

Elektroniczna portmonetka

Aplikacja SkyCash jest przystosowana nie tylko do wszystkich smartfonów, ale też do telefonów z Javą czy Symbianen. Początkowo służyła przede wszystkim do kupowania biletów komunikacji miejskiej. Faktycznie, to najbardziej popularna funkcjonalność, ale SkyCash ma dużo więcej do zaoferowania: można nim zapłacić za parking, za bilet kolejowy, bilet do kina i na Stadion Narodowy PGE, doładować telefon na kartę, wypłacić pieniądze z bankomatu lub je przelać. SkyCash można zasilać z konta bankowego (i płacić do wysokości salda) albo podpiąć do niego kartę kredytową i realizować transakcje bezpośrednio z karty, co jest tańszym rozwiązaniem.