Facet, który sprząta, jest sexy!

fot. Getty Images/ Gallo Images

Skoro w zgranym związku dzielimy się wszystkim, powinno to dotyczyć także domowych obowiązków. A jednak w XXI wieku nadal to kobieta sprząta, pierze i gotuje, a do tego pracuje zawodowo. Psycholożka Katarzyna Miller wyjaśnia, dlaczego ten tradycyjny układ ma się dobrze, i tłumaczy, o ile lepiej byłoby nam w nowym.

fot. Getty Images/ Gallo Images

reklama

Czy mężczyzna z żelazkiem, odkurzaczem albo wilgotną ściereczką do kurzu w dłoni…

…to jeszcze jest facet? Dla mnie tak. Bo najistotniejsze jest, jak on prasuje, odkurza czy sprząta. Jeśli z radością i zadowoleniem, a do tego ma fajne ciałko, które mi się podoba… Dla mnie niebywale sexy jest widok faceta, który gotuje i zmywa. W ogóle facet, który umie coś zrobić, jest niesamowicie męski. Mam na myśli taką inteligencję codzienności: a to zreperuje radio, które się popsuło, a to posprząta, jak coś się stłukło, a to zupkę dosmaczy, jak mu za mdła wyszła… Jest przytomny, obecny, zaangażowany. Pamiętam, jak u mojej koleżanki w Brukseli jej mąż przygotowywał dla gości kolację. Wygonił nas z kuchni i cały dzień tam siedział w jakimś twórczym szale – ogromnie tym urósł w moich oczach. Albo facet, który umie wyczyścić czy wyprać mi plamę z ważnego ciucha. On jest cudotwórcą!

Jak taki czynny udział mężczyzny w pracach domowych przekłada się na zadowolenie ze związku, a może i z pożycia?

Nie na darmo mówią: „Jeśli chcesz zrobić kobiecie dobrze, ogarnij dzieci i posprzątaj mieszkanie”. Będzie miała i czas, i ochotę na seks. I jeszcze jej powiedz, jaka jest ważna i jak w domu promieniuje jej obecność. Bo kobiety chcą się czuć ważne i doceniane, a mężczyźni bardzo często dają im to odczuć, kiedy one są wobec nich ciepłe. Ciepła kobieta nie zrzędzi, nie marudzi i nie jest wiecznie zmęczona. Jak to osiągnąć? Nie zwalać jej na głowę całego domu. Proste!

Wiecej w Sensie 05/2017. Kup teraz!

SENS także w wersji elektronicznej

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »