Idolki naszych córek

Fot. Getty Images/ Gallo Images

Psycholożka Hanna Samson zapytała nastoletnie dziewczyny, kto inspiruje je do szukania własnej drogi. Czy podziwiają kobiety, które zmieniają świat? Okazuje się, że wśród wzorców dominują bohaterowie męscy. Może dlatego, że w lekturach szkolnych dziewczyny nadal stanowią jedynie tło… Kto, oprócz Marii Skłodowskiej-Curie, uratuje sytuację?

reklama

Czytałam niedawno w Medium#Publicznym artykuł Aleksandry Korczak o lekturach obowiązkowych dla klas 4–8. Otóż nie ma wśród nich żadnej powieści ani opowiadania napisanego przez kobietę. Tylko mężczyźni są autorami prozy. Nie dość na tym! W wielu książkach nie ma żadnej żeńskiej bohaterki, w innych kobiety i dziewczynki grają jedynie epizodyczne role. Chłopcy mają przygody, działają, walczą, dążą do czegoś. Przechodzą przemiany wewnętrzne, wykazują się sprytem i odwagą, udowadniają swoją wartość. Dziewczynki stanowią tło. Są bardzo ładne, może dlatego chłopcy je czasem ratują. Autorka artykułu podaje przykłady, które i my pamiętamy ze szkoły: „Akademia Pana Kleksa”, „Chłopcy z Placu Broni”, „Syzyfowe prace”, „W pustyni i w puszczy”, „Kamienie na szaniec”, „Quo vadis”. Jest też „Hobbit, czyli Tam i z powrotem”. Nie ma tu nigdzie dzielnych kobiet i dziewczynek, które przecież nie tylko w życiu, ale również w książkach istnieją. Autorka podsuwa pomysły: „Harry Potter”, „Baśniobór”, „Ronja, córka zbójnika”. Albo fantastycznonaukowa powieść Małgorzaty Wardy „5 sekund do Io”, której bohaterką jest dziewczyna. Niestety, twórcy kanonu lektur nie pomyśleli o tym, by dziewczynki miały się z kim identyfikować, bo trudno identyfikować się z tłem. A jeśli nawet którejś z nich się uda, to chyba jednak nie o to nam chodzi.

Jak dziewczynki radzą sobie w tej sytuacji? Zapytałam na Facebooku osoby, które mają córki w wieku 15–18 lat, kto jest idolką ich córek i dlaczego. I okazało się, że kilkanaście dziewczynek ma jedynie idoli, a nie idolki, ale nie widzą w tym problemu.

(…)

Więcej w kwietniowym numerze magazynu SENS.

Wydanie 04/2018 dostępne jest także w wersji elektronicznej.