Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój

20 lipca 2016 in sens by Magdalena Rybak

Penis to nie wszystko

Męska seksualność została zredukowana do jednego organu. A mężczyzna emocjonalnie, a zatem i seksualnie, jest dużo bardziej skomplikowany, niż powszechnie sądzimy – mówi psychoterapeuta Michał Pozdał. I opowiada o tych mniej oczywistych drogach do męskiej rozkoszy.
fot.123rf

fot.123rf

Penis od zawsze był symbolem męskiej potencji i siły. Takie uwarunkowania kulturowe doprowadziły do zawężenia męskiej rozkoszy do pieszczot tylko tego organu. Mamy za sobą wiele lat świetnej seksuologii, która stara się pokazać mężczyznę jako istotę skomplikowaną, a jednak kult penisa istnieje do dzisiaj, a rozkosz odbierana całym ciałem jest przypisana raczej kobietom. One mogą być dotykane, całowane, pieszczone. A mężczyźni nie. Bo zachowania te uważane są za „miękkie”, a facet ma być twardzielem. I nie należy go lizać za uszkiem…

Tymczasem penis, owszem, jest bardzo wrażliwym miejscem na ciele, ale nie u wszystkich mężczyzn. Poza tym większość z nich ma też inne strefy erogenne. Niektóre mogą dostarczyć im dużo większej zmysłowej rozkoszy.

Wiecej w Sensie 08/2016. Kup teraz!

SENS także w wersji elektronicznej


Warsztaty Wojciecha Eichelbergera w wersji online

Nie wstydź się wizyty u urologa! Działaj!

Patrząc na wydłużające się kolejki do lekarzy – szczególnie specjalistów – oraz czytając raporty o wydatkach ponoszonych na leki, można dojść do wniosku, że Polacy ...
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI