Praca: Strategia zdziwienia

fot.123rf

Zdarza ci się na trudne sytuacje w pracy reagować złością, wstydem, strachem lub unikiem? No to spróbuj się zdziwić. Zachęcisz rozmówcę do szukania bardziej kreatywnego rozwiązania.

Ilustr. Michał Stachowiak

reklama

To mnie zupełnie nie dziwi”. Jak często słyszysz ten tekst? Jak często go wypowiadasz? Zazwyczaj ma on zabarwienie sarkastyczne – mówimy tak, gdy po danej osobie lub sytuacji nie spodziewaliśmy się niczego dobrego i nasze przewidywania okazały się prawdą. Witaj w przewidywalnym świecie znajomych rozczarowań…

A gdyby tak się zdziwić? Czy to coś zmieni? Czasami może bardzo wiele. Podstawowa różnica polega na tym, że nie dziwiąc się niczemu, poruszamy się w zamkniętych granicach świata własnych stereotypów, a dziwiąc się – te granice przekraczamy. Zdziwienie, zaskoczenie to początek zrozumienia. Dlaczego? Dlatego, że wytrąca z utartych schematów i pozwala zareagować w nowy sposób, znaleźć bardziej kreatywne rozwiązanie, zrobić krok w kierunku przekroczenia własnej strefy komfortu. Nasze zdziwienie może wytrącić z utartego sposobu myślenia i działania również rozmówcę – a wtedy możliwość znalezienia lepszego rozwiązania wzrasta podwójnie.

Wiecej w Sensie 04/2015. Kup teraz!

SENS także w wersji elektronicznej

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »