Seksuolog Andrzej Depko o pocałunkach: Czy to, jak się całujesz, świadczy o tym jak kochasz

fot. Getty Images/ Gallo Images

Sposób, w jaki całujesz się z partnerem, wiele mówi o waszej relacji. Dlatego tak ważne jest pielęgnowanie tej subtelnej sztuki wymiany czułości. Czy technika ma znaczenie? Jak to robić, żeby najbardziej rozbudzić namiętność? Seksuolog Andrzej Depko opowiada o mocy zaklętej w ustach.

fot. Getty Images/ Gallo Images
fot. Getty Images/ Gallo Images

reklama

Dlaczego pocałunki są tak istotne dla relacji? Bo za ich sprawą do mózgu dociera szereg pozytywnych bodźców, które powodują uwolnienie oksytocyny odpowiedzialnej za budowanie przywiązania. Zatem od momentu, kiedy nasze usta się spotkają, bardziej się do siebie przywiązujemy. I odwrotnie – gdy w związku przestaje być miejsce czy czas na buziaki, jest to wyraz tego, że odsuwamy się od siebie. Nasze życie intymne może trwać dalej, możemy pozwalać sobie na kontakt narządów płciowych, ale nie pozwalać sobie na bliskość ust.

Pocałunki ewoluują wraz z relacją – od skradnięcia całusa, czyli muśnięcia się ustami, poprzez dłuższe pieszczoty wilgotnymi wargami, pocałunki z języczkiem, aż po długie, namiętne, głębokie wymiany czułości. Niektóre badania wykazują, że 90 proc. osób pamięta pierwszy pocałunek. Inne mówią, że kobiety lepiej pamiętają pierwszą parę butów. Wyniki są różne, bo zależą od doboru populacji. Doświadczenie pokazuje, że kobiety tak samo dobrze pamiętają pierwszy stosunek, jak pierwszy pocałunek. I w pozytywny sposób wspominają tego, z którym się pierwszy raz całowały, a gorzej tego, z którym przeszły inicjację seksualną. Pierwszy pocałunek pozostawia pozytywny ślad w pamięci, a z pierwszym stosunkiem bywa różnie.

Wiecej w Sensie 02/2016. Kup teraz!

SENS także w wersji elektronicznej

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »