Sposób na biurowego narzekacza

fot. Getty Images/ Gallo Images

Wchodzisz do pracy i na dzień dobry jesteś witana opowieścią o tym, co złego przytrafiło się wczoraj twojej koleżance z pokoju. Inna osoba, z którą właśnie współpracujesz przy projekcie, roztacza czarny scenariusz wydarzeń. W biurze otaczają cię malkontenci? Nie daj się wciągnąć w ich grę!

fot. Getty Images/ Gallo Images
fot. Getty Images/ Gallo Images

reklama

Powiedzmy to sobie szczerze: każdy z nas w pracy narzeka. Częściej lub rzadziej. Na rozmaite tematy i na różne sposoby. Narzekanie może być pomocne – jeśli ktoś skarży się na jakiś problem, wyszukując przy tym pomysły jego rozwiązania. Taka postawa jest błogosławieństwem dla współpracowników, dla biznesu i dla relacji w pracy. Narzekanie może być też terapeutyczne, każdy z nas raz na jakiś czas potrzebuje dać upust emocjom, oczyścić się z frustracji. Odrobina malkontenctwa może pomóc rozładować stres, a rozmowa o zmartwieniu bywa wyzwalaczem skrywanych obaw i tamowanej energii. Czym innym jest jednak notoryczne pogrążanie się w zmartwieniach i nieszczęściu, które nie jest nakierowane na jakąkolwiek zmianę. W ten sposób postępują malkontenci, którzy wygłaszają głównie uogólnienia. Według nich problem jest zawsze gorszy niż w rzeczywistości. Mają rozpaczliwą pewność, że „to i tak się nie uda” i „że generalnie jest bardzo źle”.

Co zrobić, jeśli takiego kogoś mamy w zespole w pracy albo nawet dzielimy z nim biuro? Najpierw zrozumieć mechanizm jego postępowania i zobaczyć, że zamiast być ofiarą problemów, jest ich inicjatorem.

Wiecej w Sensie 07/2016. Kup teraz!

SENS także w wersji elektronicznej

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »