Życie seksualne syneczków mamusi i córeczek tatusia

fot. Getty Images/ Gallo Images

To, czy twój partner będzie spełniony w seksie i czy będzie dbał o to, żebyś ty czuła się przy nim swobodnie, zależy w dużej mierze od jego relacji z matką. Ale też od tego, jak ty byłaś traktowana przez ojca. O zagrożeniach płynących ze zbyt bliskich więzi z rodzicami mówi psychoterapeuta Michał Pozdał.

fot. Getty Images/ Gallo Images
fot. Getty Images/ Gallo Images

reklama

Dojrzały mężczyzna potrafi świadomie kochać i świadomie uprawiać seks. Potrafi coś jeszcze: ustanowić bezpieczne relacje ze swoimi rodzicami. Odwiedzać ich, kiedy ma na to ochotę lub gdy wymaga tego sytuacja. Nie ma też problemu z tym, żeby realizować różne swoje potrzeby, również seksualne, w odpowiadający mu sposób, bez zastanawiania się, czy mama to zaakceptuje. Jednak żeby relacje między synem a matką były dojrzałe i zdrowe, trzeba od początku szanować zmieniające się potrzeby rosnącego syna i jego granice.

Więź z matką jest zwykle najważniejsza, ponieważ to ona najczęściej jest naszym pierwszym opiekunem. To ona decyduje o tym, czy będziemy w stanie nawiązywać dobre, bezpieczne relacje w dorosłym życiu. A szczególnie ważna jest ona w przypadku chłopców. Bo dla nich matka jest pierwszą kobietą w ich życiu. Wzorcową. Jeżeli matka będzie nadużywać swojej pozycji i przekraczać granice syna, będzie on miał problemy z nawiązaniem bliskiej relacji. Będzie obawiał się, że zostanie tak samo zdominowany czy nawet „wchłonięty” przez każdą kolejną kobietę.

Wiecej w Sensie 10/2016. Kup teraz!

SENS także w wersji elektronicznej

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »