Debata: Jesteś… tym, co jesz

fot. Rafał Masłow

Lidia Trawińska – dietetyk kliniczny, Joanna Gorzelińska – dziennikarka i blogerka, Grzegorz Łapanowski – kucharz. Łączy ich pasja i życiowa misja – zarażają miłością do zdrowego jedzenia. Mówią, że mamy kryzys z nadmiaru, ale wierzą, że damy radę z niego wyjść.

fot. Rafał Masłow

reklama

KATARZYNA MONTGOMERY: Co się z nami stało? Dlaczego dbamy o siebie zewnętrznie, o brak zmarszczek czy fajną odzież, pucujemy auta, a ze swoich ciał zrobiliśmy śmietniki i to nawet niesegregowanych śmieci?

GRZEGORZ ŁAPANOWSKI: Kiedy 15 lat temu byłem w USA, zdziwiłem się, że Amerykanie „coś” jedzą, ale to „coś” dla mnie jedzeniem nie jest. Pamiętam dzieciaka, który jadł pieczywo tostowe bez wcześniejszego użycia tostera. To było dla mnie niewyobrażalne, bo po tosterze jakoś to „coś” można przełknąć, podobnie pewnie jak watę posypaną cukrem i usmażoną w głębokim oleju też dałoby radę. Tłumaczyłem mu, co to jest chleb na zakwasie. Ale on był z pokolenia, które nie zna smaku prawdziwego pieczywa. Kilka lat temu zaobserwowałem, że w biednych dzielnicach amerykańskich miast możesz kilometrami szukać sklepu z natką pietruszki, a jeśli już znajdziesz pomidor, to tylko pokrojony. Za to wszędzie są kebaby, hamburgery, czipsy i batoniki. To są tzw. pustynie żywieniowe. Tam mieszkają otyli Amerykanie. Ten rozdział zaczyna się u nas.

LIDIA TRAWIŃSKA: Dlatego kiedy podróżuję po biednych rejonach Europy i gdzieś w Rumunii widzę stragany z różnorodnymi warzywami i owocami, to zazdroszczę tym ludziom, bo to, co jedzą, świadczy, że żyją lepiej od nas.

Więcej w Zwierciadle 06/2015. Kup teraz!

Zwierciadło także w wersji elektronicznej

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »