Fotoreportaż. Szpital dla nietoperzy

Zdjęcie JÜRGEN FREUND/NATURE PL/BE&W

Nie piją krwi, nie są nawet drapieżnikami – jedzą owoce. Rudawki okularowe to nietoperze, ale są pozbawione zmysłu echolokacji, więc nie potrafią latać w zupełnej ciemności. Mają za to całkiem niezły wzrok i słuch. Żyją w koloniach, dzień spędzają, wisząc głową w dół. Chyba że na swojej drodze spotkają kleszcza.

Zdjęcie JÜRGEN FREUND/NATURE PL/BE&W

reklama

W połowie lat 80. na płaskowyżu Atherton Tablelands, w australijskim stanie Queensland, ogromne liczby rudawek okularowych, zwanych potocznie latającymi lisami, zaczęły wymierać w tajemniczych okolicznościach. Przyczynę udało się odkryć dopiero w 1990 roku Bruce’owi i Ann Johnsonom. Winowajcą okazał się najniebezpieczniejszy ze znanych kleszczy Ixodes holocyclus.

(…) Kiedy osierocone dzieci rudawek trafiają do szpitala, mają kilka tygodni i ważą nie więcej niż 200 g. Wolontariusze karmią je za pomocą strzykawki, dopóki nie nauczą się ssać samodzielnie. Potem przechodzą na smoczki z butelek dla niemowląt.

Więcej w Zwierciadle 10/2014. Kup teraz!

Zwierciadło także w wersji elektronicznej

 

 

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »