Penélope Cruz: kobieta z temperamentem

Fot. Getty Images/ Gallo Images

Kiedy się z nią spotykam, wpada spóźniona. Całuje swoją agentkę, a następnie mnie. „Myślałam, że jesteś jej przyjacielem, a przyjaciele moich przyjaciół są moimi przyjaciółmi” – mówi na jednym oddechu. Właśnie tak się z nią rozmawia, jak ze starą, dobrą znajomą.

reklama

„Kochając Pabla, nienawidząc Escobara” grasz Virginię Vallejo, kochankę samego Pabla Escobara, która w zamian za azyl w USA zeznawała przeciwko niemu. Skomplikowana osoba.

Im bardziej skomplikowana postać, tym ciekawsza do zagrania. Nikt z nas nie jest idealny, a oddawanie tego na ekranie jest pasjonujące. Virginia to wykształcona, inteligentna kobieta, która nagle traci głowę dla kryminalisty. Dyskutuje na salonach o polityce, a później tłumaczy zbrodnie Escobara z takim samym wyrazem twarzy i takim samym zacięciem. Taką postać chciałam zagrać. Była jedyną osobą, której Pablo ufał – kształciła go w kwestiach relacji z mediami, z politykami. Wykorzystywała do tego swoją wiedzę i doświadczenie zdobyte w pracy dziennikarki. Przedstawiała go jako Robin Hooda, którym wtedy dla niej był.

Co ją w nim zafascynowało?

Ona poznawała Pabla z perspektywy Kolumbijczyków, dla których budował szkoły i szpitale. Pieniądze zarabiał nielegalnie na sprzedaży narkotyków, ale wykorzystywał je do tego, żeby pomagać tym najbardziej potrzebującym. Virginia widziała wdzięczność tych ludzi, co było dla niej nowością. Sama wywodziła się z zamożnej klasy, więc wcześ­niej była w związkach z facetami, którzy mieli mnóstwo pieniędzy, ale nie potrafili się nimi dzielić. Wspomina na kartach swojej książki, jak poszła z Pablem na śmietnisko. Pierwszy raz zapuściła się do miejsca pełnego brudu i smrodu, o którego istnieniu wprawdzie wiedziała, ale nie interesowała się nim. Escobar zabrał ją tam, żeby pokazać jej ludzi, którzy nie mają nic, a którzy za chwilę dzięki niemu będą mieć domy i podstawową opiekę. Taki Pablo skradł jej serce. To z nim chciała być.

(…)

Więcej w czerwcowym numerze magazynu Zwierciadło.

Wydanie 06/2018 dostępne jest także w wersji elektronicznej.