Porozmawiajmy o seksie: Kwestia długości męskości

Ilustr. Tessa Was

Duży czy mały? Gruby czy nie bardzo? – Rozmiar męskiego wyposażenia nie jest tak istotny dla kobiety jak dla mężczyzny, bo jego wielkość to element rywalizacji między samcami – mówi Katarzyna Miller, psychoterapeutka. Ale jak o tym przekonać mężczyznę, którego los nie obdarzył hojnie? Co tak naprawdę w rozmiarze penisa ma znaczenie
dla kobiety? W czym zaczerpnięta z Kamasutry pozycja bogini
Indrani może pomóc tomciowi paluszkowi? A co ma do powiedzenia
jemu i jego partnerce nowoczesna zachodnia seksuologia?

Ilustr. Tessa Was

reklama

Maści, zastrzyki, żele, tabletki zwiększające ukrwienie. Operacje poluzowania więzadła, rozciąganie penisa za pomocą specjalnych urządzeń, wytwarzanie w nich podciśnienia dzięki pompkom… Wszystko w służbie zwiększenia rozmiaru. Realnie, jak twierdzą seksuolodzy, na tych wszystkich mękach mężczyzna może zyskać od pół do jednego centymetra. Dlaczego to takie ważne?

Nie tylko ten osprzęt i farmakologia zostają zaprzęgnięte w służbę tomcia. Mały paluszek popycha także do podłości. I to nie tylko tych, których natura takim guziczkiem obdarzyła, ale także ich doradców. Każe przekraczać granice przyzwoitości. Zacznę od anegdoty z życia, otóż pewien lekarz poproszony przez pacjenta z tycim tomciem o radę, co ma robić, żeby w ogóle móc zaznać seksu, powiedział, aby ów nieszczęśnik znalazł sobie kobietę bardzo, ale to bardzo wierzącą. Trzymał ją do ślubu bez seksu, no a potem, wiadomo, że cokolwiek by ona między jego nogami w noc poślubną zobaczyła, to od niego nie odejdzie i problem małego ptaszka zostanie rozwiązany raz na zawsze. Nie będzie już spał na gałęzi sam. Nawet pisklaczki sobie pocznie, bo sobie pobryka, przecież to będzie dla tej niewiasty małżeński obowiązek.

Więcej w Zwierciadle 02/2015. Kup teraz!

Zwierciadło także w wersji elektronicznej

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »