Porozmawiajmy o seksie. Seks rodziców

Ilustr. Tessa Was

Trudno się pogodzić, że nasi rodzice są kochankami. Jednak dla własnego dobra, dla radości z seksu powinniśmy zaakceptować mamę i tatę jako istoty seksualne. Dlaczego to takie ważne – wyjaśnia Katarzyna Miller, psychoterapeutka.

Ilustr. Tessa Was

reklama

Kiedyś nakryłam matkę w łóżku z obcym mężczyzną. I choć była wtedy już wdową, a ja dorosłą kobietą, to przeżyłam szok. Dlaczego, gdy dowiemy się, że nasi rodzice uprawiają seks, jesteśmy zbulwersowani? Co mamy wtedy robić?

Nie pozwalać sobie na to, żeby iść za pierwszym odruchem i krzyczeć, płakać czy się oburzać, tylko pomyśleć, co czuję. Pogadać o tym z przyjaciółką, ale z mądrą przyjaciółką. Czego chcę i co mogę zrobić, jeśli poczułam się oszukana, bo na przykład, kiedy byłam nastolatką, mama nie pozwalała mi się spotykać z chłopakami. A kiedy przyłapała nas na pocałunku, zrobiła piekło. A teraz co? Jak ona może, ile ona ma lat! Taka goła, pomarszczona pokazuje się temu facetowi. A on? Ten jej kochanek, też jest stary! I co? Goły lata po jej mieszkaniu!? Jak oni mogą! No chyba się porzygam…

Więcej w Zwierciadle 12/2014. Kup teraz!

Zwierciadło także w wersji elektronicznej

 

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »