Spotkania: Grażyna Błęcka-Kolska

Życie nieraz okrutnie ją doświadczyło, dwa lata temu tragiczną śmiercią jedynego dziecka, bólem, rozpaczą, poczuciem winy, pustki, tęsknoty. – Staram się jednak żyć, zadbać o siebie i sprawy, które zawsze schodziły na dalszy plan. Tak jak chciała moja córka, czyszczę swoje życie, poleruję, żeby lśniło i przyciągało wszystko, co najlepsze. Zacznę od najważniejszego – utrwalenia pamięci Zuzi poprzez pomoc utalentowanym młodym ludziom – mówi GRAŻYNA BŁĘCKA-KOLSKA.
_maintopic_Z04Spotykałyśmy się co roku we Wrocławiu na festiwalu filmowym Nowe Horyzonty, na który przyjeżdżała razem ze swoją córką Zuzią. Jechały też na festiwal wtedy, w lipcu 2014 roku… Po półtorarocznej ucieczce od życia Grażyna Błęcka-Kolska założyła fundację Fabryka Sensu. Chce pomagać uzdolnionej młodzieży, wspierać talenty, którym – z różnych powodów – trudno się rozwinąć, chce ufundować stypendium imienia córki Zuzanny Jagody Kolskiej. Któregoś dnia zapytała mnie: „Co zrobić, żeby ludzie dowiedzieli się o fundacji?”. „A jesteś gotowa, żeby o niej opowiedzieć?” „Tak” – odparła bez namysłu. I dodała: „Pytaj, o co chcesz”.

reklama

Grażyna to niespotykanie hojna osoba. Zawsze dzieli się tym, co ma. Podoba ci się ten naszyjnik? Zdejmuje z szyi i mówi: „weź”. Uczestniczy w akcjach charytatywnych, przyjmuje ludzi pod swój dach, oddaje ubrania, przetwory, książki. Obdarza uwagą i empatią każdego, kto potrzebuje. Może pora, żeby coś od ludzi dostała? Rozmawiałyśmy, byłyśmy razem dwa dni i jedną noc. W jej rodzinnym domu w Łasku, pełnym Zuzi, rozpaczy, bólu, ale także ciszy i spokoju.

Więcej w Zwierciadle 04/2016. Kup teraz!

Zwierciadło także w wersji elektronicznej

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »