Spotkania. Natalia Kukulska

Jedna z najpopularniejszych wokalistek. Ale przede wszystkim artystka, która poszukuje. Konsekwentna profesjonalistka. Natalia Kukulska chce mówić już wyłącznie od siebie. Właśnie kończy nagranie nowej, osobistej płyty „Ósmy plan”, a jej zapowiedzią jest maksisingiel, który właśnie się ukazał.
Straszna jest gwiazda z piosenki „Pióropusz”, o której pani śpiewa.

reklama

Straszna. Teledysk nawet jest przyprawiony horrorem, a tekst piosenki dość cyniczny. Mówi o zbyt wygórowanych oczekiwaniach, oszukiwaniu siebie, stwarzaniu sobie pozornego świata, ale też o bolesnej samotności. A tak naprawdę o poszukiwaniu akceptacji i miłości. Bohaterka, o której śpiewam, szukając spełnienia, stała się przerysowana, komiczna. Zakłada maski, a utrzymanie siebie pod nimi jest trudne. Zresztą piosenka „To jest komiks” z mojej poprzedniej płyty też jest o maskach i udawaniu.

Nigdy nie dała się pani nabrać blichtrowi?

Znalazłabym w tej piosence siebie, jakąś cząstkę na pewno. Czasami mam poczucie żenady – bo po co te wszystkie ceregiele, przebiórki, robienie z siebie idioty? Przerażają mnie fanfary, dymy, czary i blask… – jak śpiewam. Zwłaszcza jeżeli zdarza mi się uczestniczyć w dużej gali czy festiwalu telewizyjnym, gdzie wszystko jest napompowane. Żeby artysta wyszedł i zaśpiewał jeden utwór, pracuje cała ekipa – fryzjer, makijażyści. Czasem to mnie przerasta. Udziela mi się zdenerwowanie, jakby nie wiem, co się miało wydarzyć. Choć podziwiam artystki, które od rana do wieczora oddane są wizerunkowi. Sama tak nie umiem. Potrzebuję zmyć makijaż. Dlatego postanowiłam nagrać płytę, na której świat jest spójny z tym, co mam do opowiedzenia, a wizerunek – naturalną konsekwencją całej opowieści.

Więcej w Zwierciadle 12/2014. Kup teraz!

Zwierciadło także w wersji elektronicznej

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »