Temat miesiąca: turkusowe organizacje

Ilustr. Martyna Wójcik-Śmierska

Ludzie mogą pracować tak, żeby byli szczęśliwi, wykorzystując w pełni swój potencjał – to podstawowe założenie organizacji turkusowych. Ich liderzy są pionierami nowych społecznych i biznesowych rozwiązań, opartych na współpracy i zaufaniu.

reklama

W świecie o „turkusie” zrobiło się głośno za sprawą książki Frederica Laloux „Pracować inaczej”. Laloux opisał 12 firm, które radykalnie zmieniły swój sposób działania: wśród nich holenderską organizację zrzeszającą pielęgniarki środowiskowe Buurtzorg. Organizacja w ciągu pięciu lat rozrosła się na niespotykaną skalę: zaczynali od dziesięciu pielęgniarek, teraz jest ich siedem tysięcy (dwie trzecie wszystkich środowiskowych pielęgniarek w Holandii). Wciąż powstają nowe projekty jeszcze lepszej opieki nad ludźmi starszymi i chorymi. Buurtzorg regularnie wybierana jest jako najlepsza firma dla pracowników w kraju. Każdego miesiąca wpływa 400 podań o pracę.

W Buurtzorg najważniejsi są pacjenci żyjący zdrowym, samodzielnym i sensownym życiem – taki jest cel organizacji. Pielęgniarki wchodzą w bliskie relacje ze swoimi pacjentami, pracują w małych zespołach, które sobie ufają. Kiedy taki zespół czuje potrzebę rozszerzenia zatrudnienia, sam organizuje rekrutację. Nie ma kadry kierowniczej. O wszystkim decydują samoorganizujące się zespoły. Wszystkich cechuje oddanie i chęć współpracy. W Buurtzorg wierzą, że kiedy organizacja prawdziwie żyje dla celu swojego istnienia, konkurencja nie istnieje. Każdy, kto robi to samo, jest uważany za sprzymierzeńca, przyjaciela, ale nigdy konkurenta.

Turkusowa organizacja to firma, instytucja lub nieformalny zespół ludzi, którzy jednoczą się wokół wspólnego zadania. Ocenianie zamienili na docenianie, kontrolowanie na wspieranie, a rywalizację na współpracę. Zamiast walczyć o sukces i pieniądze, stawiają na dobre życie (a sukces i pieniądze przyjdą w następstwie). Czym jest dobre życie?

(…)

Więcej we wrześniowym numerze magazynu Zwierciadło.

Wydanie 9/2017 dostępne jest także w wersji elektronicznej.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »