Temat miesiąca: Władza

Ilustr. Andrzej Dudziński

Przedmiot pożądania jednostek i całych zbiorowości. Potężna siła, której trudno się oprzeć. Ponoć najlepszy afrodyzjak. W dodatku wszechobecna: działa w społeczeństwie, pracy, szkole, bliskich relacjach. Nęci, kusi, mami. Dlaczego wydaje się nam tak atrakcyjna i pociągająca, a gdy już jej ulegamy – zmienia nas nie do poznania? Co tak naprawdę nam daje? A może także coś odbiera, tylko tego nie widzimy?

Ilustr. Andrzej Dudziński
Ilustr. Andrzej Dudziński

reklama

(…) Wiele badań pokazuje, że władza daje napęd i energię do działania, podnosi poziom optymizmu, poprawia samopoczucie, samoocenę i kreatywność. To między innymi dlatego rządzącym udaje się zacząć i skończyć dużo więcej projektów niż tym pozbawionym władzy. Aktywizowanie podwładności uruchamia bowiem w mózgu procesy hamowania, co powoduje, że ludzie podejmują działania z opóźnieniem.

Natomiast u rządzących włącza się apetytywny (popędowy) system dążenia związany z ośrodkiem nagród. W osiąganiu celów bardzo pomaga im także to, że potrafią stawiać granice. W jednym z eksperymentów przeprowadzonych przez amerykańskiego psychologa Adama Galinsky’ego i jego współpracowników wywołano u badanych – za pomocą wspomnień o sprawowaniu bądź podleganiu władzy – poczucie władczości i podwładności. A potem włączono wentylatory. Ustawiono je tak blisko, żeby wiały prosto w oczy, czyli przeszkadzały. Okazało się, że 70 procent osób z grupy władczej jakoś na to zareagowało: przestawiło wentylatory albo poprosiło o ich wyłączenie, natomiast z grupy podporządkowanej zrobiło to tylko 30 procent.

Więcej w Zwierciadle 02/2016. Kup teraz!

Zwierciadło także w wersji elektronicznej

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »